Z A K A R P A C I E - Pielgrzymki <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Niedziela, 2016-12-11, 7:58 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Pielgrzymki

Z A K A R P A C I E
 Zakarpacie to kraina niezwykła, położona w samym sercu Europy, wewnątrz wschodniego odcinka wielkiego łuku Karpat, na południowych stokach Wschodnich Beskidów i na pograniczu Wielkiej Niziny Węgierskiej. Dziś stanowi część Zachodniej Ukrainy. Graniczy z Polską, Słowacją, Węgrami i Rumunią. Posiada dwie strefy klimatyczne - górską i nizinną. Góry zajmują niemal 80% powierzchni pokrytej w większości lasami. Występują liczne wodospady. Leśny górski charakter regionu z unikalną kulturą ludową i wieloma zabytkami, stanowi o jego ogromnym potencjale turystycznym, choć jak dotąd w znikomym stopniu wykorzystanym.
 
O odrębności tych terenów decyduje także fakt, że jest to jedyny region na południe od Karpat zamieszkały przez ludność wschodniosłowiańską. Zakarpacie zamieszkuje obecnie około 1,3 mln ludności, z czego 80% stanowią Ukraińcy, a ściślej Rusini. Jest to grupa etniczna, w skład której wchodzą Bojkowie, Łemkowie, Hucułowie. Świadomość odrębności etnicznej jest tam silna, chociaż nie notuje się dążeń separatystycznych. Największe miasta to Użgorod, Mukaczewo, Chust. Większość ludności zamieszkuje jednak we wsiach.
 
Lesiste i słabo zaludnione Karpaty od dawna były doskonałym miejscem do powstawania na tych terenach licznych monasterów. Z dogodności terenowych korzystali pierwsi mnisi, którzy dotarli tu razem z uczniami św.św. Cyryla i Metodego.  Życie monastyczne kwitnie tu również i dzisiaj. Trudno w to uwierzyć, że na tak niewielkim obszarze istnieje obecnie 35 monasterów, nie licząc ich filii - pustelni górskich. Jest to fenomen chyba w skali światowej. A świadczy on o czymś bardzo istotnym, mianowicie: o niezwykłej wierze miejscowej ludności, jej przywiązaniu do Cerkwi i tradycji. Wiadomo nie od dziś, że tradycję i wiarę ojców przechowują ludzie wsi, a na Zakarpaciu miast nie wiele, natomiast wsi jest aż 561.
 
To prosty lud budował tu monastery i oddawał swoich synów i córki na służbę Bogu. I tak jest do dziś. Buduje się kolejne, remontuje się zniszczone. A wiemy jaką spuściznę pozostawiły tym ludziom  zabory. Zastanawiające, co leży u podstaw tak niezwykłych zjawisk jak powstawanie monasterów i to dziś - w epoce laicyzacji i odstępstwa od wiary niemal całych narodów. Wygląda na to, że zachowanie tej niewielkiej, bo zaledwie milionowej grupy Rusinów, nie pasuje do tendencji współczesnego świata. Widocznie jest to ich własny, natchniony przez Boga, świat – świat tradycji, wiary i odrębności etnicznej. Być może są to szczątki i pozostałości niegdyś wielkiej Świętej Rusi. Godne to podziwu i naśladowania.
 
Niezwykła uroda tutejszych pejzaży została tak obficie ozdobiona wyszukaną architekturą monasterskich zabudowań i świątyń. Piękno tych budowli zamyka się nie tylko w ich zewnętrznych kształtach, ale i w świętości ich budowniczych oraz życia ich mieszkańców. Architektura tych świątyń stwarza atmosferę zbliżającą człowieka do Boga. I ta atmosfera jest tu rzeczywiście wyczuwalna. W narodzie tym wiara przejawia się szczególnie wyraziście. Osiąga się ją nie tylko rozumem ale i sercem.
 
Zapoznanie się z tym fenomenem było celem pielgrzymki, zorganizowanej przez Bractwo 3 Świętych z Białegostoku. Program pielgrzymki obejmował wizyty w monasterach Bukowiny i Zakarpacia. Niewątpliwie była to jedna z pierwszych pielgrzymek na te tereny z Polski.
 
Zakarpacie pokazało nam swoje skarby duchowe, swoją wiarę. I choć naród ten w przeszłości był pod okupacją Rumunii, Austro-Węgier, Czechosłowacji i znosił liczne prześladowania - zachował jednak wiarę ojców i swoją odrębność etniczną, swój język. Dla nas pielgrzymów, z których większość pochodzi z białostocczyzny, rozmawiając z mieszkańcami Zakarpacia czuliśmy się, jak u siebie w domu, na Podlasiu. To ich językiem posługują się jeszcze nasi rodzice mieszkający po wsiach rozrzuconych na wschodnich rubieżach naszego kraju.
 
Jak już wspomnieliśmy, początki monastycyzmu sięgają czasów chrztu Rusi. Najstarszym, założonym w X w. jest Żeński Monaster Uholski. Z XIV w. pochodzi Żeński Monaster Mukaczewski. Dzieje tych monasterów to zwierciadło jakże złożonej historii tych ziem, historii walki o zachowanie swojej wiary, swojej odrębności etnicznej. I z walki tej tutejsza ludność wyszła zwycięsko.
 
Odwiedziliśmy i uczestniczyliśmy w nabożeństwach najbardziej znanych monasterów. To co tworzy tzw. pierwsze wrażenia to sam wygląd świątyń i zabudowań monasterskich. Wszędzie ład i porządek. Niezwykłej scenerii dodaje przyroda. Część monasterów usytuowana jest w malowniczych miejscach pogórza. Nie sposób opisać naszych wizyt w poszczególnych monasterach. Zwróćmy za to uwagę na nabożeństwa, w których uczestniczyliśmy. Po pierwsze - ogromna ilość wiernych w cerkwiach. Ich skupienie i modlitwa. Niezapomniane pozostają śpiewy podczas liturgii, szczególnie mężczyzn, potęga ich głosów. I to nie byli mnisi. Oni są po prostu u siebie i wyśpiewują po swojemu chwałę Bożą. Warto wiedzieć, że na ród ten doświadczył wielu wyrzeczeń, niewyobrażalnych prześladowań  za wiarę prawosławną, szczególnie ze strony "braci katolików" z Austro-Węgier. 
Pewnego dnia pokazano nam jak powstają monastery. Na wzgórzu, otoczonym lasami, z dala od zabudowań wiejskich, ustawiono coś w rodzaju karawanu, w którym samotnie zamieszkał mnich. Obok powstało zadaszenie do odprawiania nabożeństw. Tam uczestniczyliśmy w liturgii. Na nabożeństwo z różnych stron lasu przyszła spora liczba wiernych. Kazanie wygłoszone po liturgii przez mieszkańca tego przybytku wywołało łzy u wielu wiernych. W podzięce odśpiewano mu: „A dobry lude z ciłoho swita, bażajut otciu Markowi mnohaja lita”. A dla nas na zapleczu przygotowano ogromną niespodziankę - stół z wiktuałami miejscowej kuchni.
Aby  powstał monaster wystarczy postawić krzyż i rozpocząć przy nim modlitwy. Przyjdą ludzie, pojawią się sponsorzy i materiały budowlane i architekci - bowiem Budowniczym tych obiektów sakralnych jest Sam Bóg. Napisane jest bowiem w Piśmie Świętym: „Jeśli nie Pan zbuduje miasto, zbędnie trudzą się budowniczowie, i jeśli nie Pan ochroni dom zbędnie pilnuje go stróż”.
 
Nie sposób pominąć milczeniem spotkania z kilkoma niezwykłymi postaciami. Są to: wspomniany wyżej hieromnich Marek – założyciel nowego monasteru, niezwykły duchowny i nasz opiekun w czasie pielgrzymki. W tym człowieku jest tyle dobroci i poświęcenia, że czasami wydawało się, iż jest to wcielony anioł. Drugą niezwykłą postacią był hieromnich Pimien. Od wielu lat całkiem niewidomy. To chodząca encyklopedia, doskonały kaznodzieja i autor przewodnika po monasterach Zakarpacia.
 
Bukowinę pożegnaliśmy z nadzieją, że jeszcze tu wrócimy. Taką też nadzieję wyrażali ludzie, z którymi mieliśmy szczęście spędzenia tych kilku dni. A oto monastery Bukowiny, które odwiedziliśmy: + Ugolski – żeński z X w. w Ugli + Dragowski – żeński z 1705 r. w Dragowo-Zabrod + Mukaczewski – żeński z XIV w. w Mukaczewie + Czumalewski – żeński z 1925 r. w Czumalewie + Lipczański – żeński z 1925 r. w Lipczy + Chustski – męski z 1930 r. w Chust Horodyłowo. + Dombokski – żeński z 1932 r. w Rakoszyno + Kopaszniewski – żeński z 1936 r. w Kopaszniewie + Swalawski - żeński z 1997 r. w Swalawie + w.Krywoje – męski z 1997 r. + Cerkiew św. Dymitra – w Małej Ugolce.
Kategoria: Pielgrzymki | Dodał: pielgrzym (2010-10-26)
Odsłon: 1205