WSTAWIENNICTWO MATKI BOŻEJ - Relikwie i cudowne ikony <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:26 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Relikwie i cudowne ikony

WSTAWIENNICTWO MATKI BOŻEJ
Istnieje wiele dowodów cudownego wstawiennictwa Przenajświętszej Bogarodzicy w wyjątkowo trudnych sytuacjach występujących zarówno w życiu poszczególnych osób jak też i całych narodów. Nie ma bowiem pośród świętych osoby bliżej stojącej tronu Bożego niż Matka Boża i modlącej się za cały rodzaj ludzki. Już pod krzyżem na Golgocie Chrystus, po przez osobę św. Jana Ewangelistę, mianował Przenajświętszą Marię naszą Matką. I nie ulega wątpliwości, że Jej matczyna prośba zostaje wysłuchana i spełniona przez Jej Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa.
 
Jednym z niezwykłych dowodów wstawiennictwa Bogarodzicy były czasy II Wojny Światowej. Rosja znalazła się na skraju przepaści. Groziło jej śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony faszystowskich Niemiec. Przywódcy Rosji zdawali sobie sprawę z istniejącej sytuacji.
 
Wielu ludzi modliło się o ratunek dla kraju. Jednym z nich był Biskup Eliasz – Metropolita Gór Libanu. Pomimo znacznego oddalenia Libanu wiedział on w jak niebezpiecznej sytuacji była ówczesna Rosja i jej prawosławny naród. Współczuł on bliskiemu swojemu sercu narodowi i podjął niezwykłe postanowienie, mianowicie udał się do pobliskiej jaskini i przez trzy dni i nocy w ścisłym poście i nieustannej modlitwie błagał Przenajświętszą Bogarodzicę by odkryła mu jak można pomóc Rosji. Po trzech dniach w słupie ognia zjawiła się Bogarodzica i przekazała mu Boże zalecenia, z ostrzeżeniem, że jeśli zalecenia te nie zostaną zrealizowane Rosja zginie.
 
Bogarodzica nakazała aby: W całej Rosji zostały otwarte cerkwie, monastery, seminaria i akademie duchowne oraz wypuszczeni na wolność uwięzieni duchowni. Dla uratowania Leningradu ikonę Matki Bożej obnieść wokół miasta. Następnie przewieźć ją do Stalingradu. Ikona powinna towarzyszyć wojskom rosyjskim aż do granic kraju.
 
Po tym widzeniu metropolita Eliasz nawiązał kontakt z Rosyjską Cerkwią Prawosławną w Rosji i przekazał powyższe zalecenia Bogarodzicy. Przekazano je Stalinowi. Stalin wezwał do siebie metropolitów Sergiusza i Aleksego i obiecał wypełnić wszystko.
 
Z Włodzimierskiego Soboru w Leningradzie wyniesiono Kazańską ikonę Matki Bożej i obniesiono wokół miasta. Blokada została przerwana w dzień św. Niny, Oświecicielki Gruzji.
 
Z Leningradu ikona rozpoczęła pochód po Rosji. Z Moskwy skierowano ją do Stalingradu, gdzie nieustannie odprawiano przed nią molebny za żywych i panichidy za zmarłych. Ikona stała na brzegu Wołgi, pośród radzieckich wojsk i Niemcom nie udało się sforsować rzeki.
 
Wyjątkowo trudno było zdobyć niemiecką twierdzę Królewiec (obecnie Kaliningrad). A oto relacja oficera, który znalazł się w samym centrum bitwy: „Nasze wojska były znacznie osłabione. Niemcy wciąż silni. Nagle widzimy, przyjechał dowódca frontu, a z nim wielu oficerów, duchowni z ikonami. Wielu zaczęło żartować: „Masz ci, popów przywieźli, teraz oni nam pomogą”. Ale dowódca szybko ukrócił żarty, nakazał wszystkim się ogarnąć i zdjąć czapki. Duchowni odsłużyli molebien i poszli na pierwszą linię frontu z ikoną. Patrzyliśmy z niedowierzaniem: dokąd tak idą, nawet się nie schylając: przecież zabiją ich wszystkich… Ale oni spokojnie szli w ogień. I nagle strzelanina po niemieckiej stronie ustała. Wtedy rozpoczął się szturm wojsk rosyjskich na miasto i twierdzę z morza i lądu. Jak potem jednogłośnie opowiadali jeńcy, przed rosyjskim atakiem, na niebie pojawiła się Madonna, którą widziała cała niemiecka armia, a niemiecka broń … odmówiła strzału. Podczas objawienia Matki Bożej Niemcy padli na kolana, a wielu zrozumiało, kto pomaga Ruskim”.
 
Kijów, matka miast ruskich, został wyzwolony w dzień Kazańskiej Ikony Matki Bożej. W tym czasie otwarto w Rosji 22 tysiące świątyń, seminaria i akademie teologiczne, ławry – Troice-Siergijewą i Kijewo-Pieczerską, niektóre monastery. Pozwolono przenieść relikwie św. Aleksego, metropolity moskiewskiego i całej Rusi, do moskiewskiego soboru Bogojawlenija. Nastąpiło odrodzenie wiary.
 
W 1947 r. Stalin zaprosił metropolitę Eliasza do Moskwy. Władyka przyjechał. W soborze Nikolskim w Petersburgu odprawił św. liturgię. Modliłem się za wasze miasto – mówił w kazaniu. I jestem wdzięczny Bogu, że pozwolił mi być tutaj, modlić się razem z wami. Zobaczyłem wiarę, przekonałem się, że Matka Boża nie zostawiła swych dzieci… Prawie wszyscy w cerkwi płakali. Był to autentyczny duchowy wzlot. Serca płonęły, wszyscy czuli się braćmi i siostrami, najdroższymi dla siebie ludźmi. Cała cerkiew śpiewała Zastupnice usierdnaja… Gdy wyszli z cerkwi setki tysięcy ludzi podchwyciło ich śpiew.
 
Metropolita Eliasz zmarł w wieku 97 lat. Jego modlitwa do Przenajświętszej Bogarodzicy przyczyniła się do uratowania Rosji.
 
Historia ta, choć autentyczna, przez dziesięciolecia była ukrywana przez bogoburczą władzę Rosji. Odżyła ona dopiero w naszych czasach i została opublikowana na łamach rosyjskiej prasy i w wydaniu książkowym.
Kategoria: Relikwie i cudowne ikony | Dodał: pielgrzym (2011-06-20)
Odsłon: 1331