WIELKI CUD W KIJOWIE - Relikwie i cudowne ikony <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Czwartek, 2016-12-08, 5:56 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Relikwie i cudowne ikony

WIELKI CUD W KIJOWIE

                         

W jednym z najpiękniejszych miejsc starego Kijowa, na wzgórzu nad Dnieprem, niegdyś istniał  stary gród i zamek książęcy.  W X wieku obok zamku zbudowano pierwszą na Rusi murowaną cerkiew  p.w. Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy. Budowniczych i malarzy ikon sprowadzono z Bizancjum. Fundatorem cerkwi był książę Włodzimierz Wielki.  Była to jego podzięka Bogu za przyjęcie przez Ruś Kijowską chrześcijaństwa z Bizancjum. Po ukończeniu  budowy złożył on przysięgę ofiarowania na rzecz cerkwi 1/10 swoich dochodów. Stąd cerkiew nazwano Dziesięcinną. Początkowo nabożeństwa były odprawiane przez duchowieństwo z Bizancjum.  Przez pierwsze wieki chrześcijaństwa na Rusi w cerkwi tej wyświęcano duchownych i dokonywano postrzyżyn mnisich.  Tu spoczęły doczesne szczątki  wielkiego księcia Włodzimierza oraz jego matki księżny Olgi.

Świątynia istniała do 1240 r. kiedy została zburzona przez Mongołów. Na jej fundamentach  w XVII w. metropolita Kijowski Piotr Mohyła wzniósł kolejną cerkiew, lecz i ona nie przetrwała do naszych czasów. Dopiero w XIX w. na tym samym miejscu zbudowano cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy. Istniała do 1928 r. kiedy została zburzona przez komunistów.

W 2007 r. obok zachowanych fundamentów   cerkwi zbudowano cerkiew drewnianą pod wezwaniem Narodzenia Matki Bożej. W krótce utworzono przy niej monaster. Przełożonym monasteru  został archimandryta Gedeon z pochodzenia Grek. Jest on potomkiem  bizantyjskich dostojników dworskich.  Tak więc po wiekach odnowiono tradycję służenia w tej cerkwi przez duchownych  wywodzących się z Greków.

Sam archimandryta Gedeon, przez  10 lat był przełożonym jednego z monasterów prawosławnych w Kalifornii.  Będąc  przejazdem w Kijowie, metropolita Włodzimierz pobłogosławił go aby został  przełożonym monasteru przy Dziesięcinnej Cerkwi w Kijowie.

W 2006 r. jeszcze zanim zbudowano nową cerkiew,   nabożeństwa odprawiane były w świątyni prowizorycznej. Pierwsza święta liturgia, po niemal 80 latach przerwy, została odprawiona na Wielkanoc. Było to wydarzenie historyczne.  I oto we czwartek po Wielkiej Nocy, w przede dniu święta ikony „Życiodajne źródło” odsłużone było wieczorne nabożeństwo tzw. całonocne czuwanie. Ojciec Gedeon z innymi duchownymi wyszli już z cerkwi ale byli w pobliżu. Większość wiernych pozostawała jeszcze w cerkwi. W tym momencie wydarzył się wielki cud. Wierni ujrzeli jak do świątyni wchodzi Przenajświętsza Bogurodzica w śnieżno białych szatach z omoforionem pokrywającym głowę. Wierni słyszeli nawet odgłosy jej kroków. Zatrzymała się na chwilę przed swoją ikoną na środku cerkwi, nachylając się jakby chciała przyjrzeć się jej dokładniej, po czym weszła do ołtarza.   Jak wiadomo, w pierwszym tygodniu po Wielkanocy w prawosławnych świątyniach carskie wrota są otwarte przez cały czas. Przenajświętsza Bogurodzica weszła więc przez te wrota do prestoła i z podniesionymi rękoma zaczęła się modlić. W tym  momencie wszyscy obecni w cerkwi padli na twarz jakby byli porażeni jakąś niezwykłą siłą. Ile trwał ten stan trudno określić.

Ojciec Gedeon zdziwiony, że nikt z obecnych w cerkwi nie wychodzi z niej, zajrzał do środka. Z przerażeniem zobaczył niesamowity widok – wszyscy wierni leżeli pokotem w cerkwi.  Po chwili pojedynczo zaczęli wstawać. Wszyscy zalewali się łzami. Opowiedzieli co wydarzyło się w cerkwi. Leżąc na podłodze byli jak nieprzytomni,  nie widzieli  kiedy i czy w ogóle Bogurodzica opuściła świątynię.

Pojawienie się Bogurodzicy w świątyni, będącej od tysiąca lat pod Jej wezwaniem, odczytane zostało jako opieka Matki Bożej nad narodem, który przyjął Prawosławie i pomimo wszelakich przeciwności pielęgnuje je po dzień dzisiejszy.

Inni upatrują niezwykłą wizytę Przenajświętszej, jako  potwierdzenie opieki Matki Bożej nad Prawosławiem,  w przededniu straszliwych wydarzeń w Kijowie.

Jak już było wspomniane, wierni w cerkwi słyszeli odgłosy kroków stawianych przez Bogurodzicę. Z Pisma Świętego wiemy, że została Ona zabrana do Nieba z przenajświętszym swoim  ciałem. Gdy nieobecny przy pogrzebie apostoł Tomasz zapragnął pokłonić Jej świętym relikwiom  stwierdzono, że grób jest pusty. W Kościele katolickim istnieje nawet dogmat o Wniebowzięciu Bogurodzicy.

Co do faktu padnięcia na twarz wiernych w cerkwi, gdy  weszła do niej Bogurodzica, św. Paisjusz wyjaśnia, że gdy łaska Boża dosięga człowieka on dosłownie zostaje sparaliżowany i nie może ustać.     

Aby  zrozumieć co faktycznie wydarzyło się  w Kijowie i dlaczego wywołało taką reakcję wiernych  należałoby powiedzieć  kilka słów o Samej Bogurodzicy.  Do naszych czasów zachował się pewien dokument, opisujący Matkę naszego Zbawiciela, autorstwa Dionizego Areopagity.  A oto jego treść:

„Niewiarygodnym wydawało mi się, aby oprócz Samego Boga był ktokolwiek pełen Boskiej mocy i cudownej łaski. Nikt z ludzi nie może dostąpić takiego stanu uświęcenia  jaki widziałem i doświadczyłem  nie tylko swoimi duchowymi ale i cielesnymi oczyma. Widziałem podobną Bogu i ponad wszelkie moce anielskie Przenajświętszą Matkę Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Wyznaję, że gdy wprowadzony byłem św. Janem przed oblicze podobnej Bogu, Przenajświętszej Niewiasty, to oświeciło mnie wielkie, bezgraniczne Boskie światło, i nie tylko z zewnątrz, lecz jeszcze bardziej od wewnątrz. Napełniony zostałem cudownym nieziemskim zapachem, że ani słabe moje ciało ani mój duch nie były w stanie ponieść takich oznak i początków wiecznej szczęśliwości i chwały. Osłabło moje serce, osłabł we mnie mój duch  od Jej Boskiej chwały i łaski. Zaświadczam Bogiem, zrodzonym z ciała Przenajświętszej Dziewicy, że gdybym nie zachował w swojej pamięci nauk przejętych od św. Apostoła Pawła, to uznałbym świętą Niewiastę za Boga i oddałbym Jej pokłon należny jedynemu Bogu”.

 

Cytowana wypowiedź pokazuje jakiego orędownika chrześcijanie mają przed Tronem Bożym. Matka Boża od wieków zjawia się wiernym by nieść pocieszenie w nieszczęściach i nawrócić Swoje dzieci na drogę zbawienia.  Obficie łaskę swoją okazuje po przez cudowne ikony, których w Prawosławiu są setki.

Od cudownego nawiedzenia Bogurodzicy cerkwi w Kijowie, Jej ikona  „Życiodajne źródło” również stała się cudotwórczą. Wydarzyło się tu wiele cudów uzdrowień i to z chorób, dla których medycyna była już bezsilna. Był nawet cud powrotu do życia osoby nie wykazującej już oznak życia. Takich cudownych zjawisk w Prawosławiu jest wiele. Wiele ikon Bogurodzicy wydziela święty olejek, na niektórych ikonach Matka Boża płacze. Nie są to zjawiska przypadkowe. Jest to mowa Niebios skierowana do nas grzesznych wzywająca nas do nawrócenia, do opamiętania się i uświadomienia jak zgubną dla naszych dusz obraliśmy drogę życia.

___________________         

Oprac.na podst.Prawosławie.ru

   

               

 

    

Kategoria: Relikwie i cudowne ikony | Dodał: pielgrzym (2016-07-06)
Odsłon: 143