W A Ł A A M - Pielgrzymki <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:25 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Pielgrzymki

W A Ł A A M
Na terytorium Rosji jest wiele miejsc niezwykłych, do których podążają pielgrzymi z całego świata. Do miejsc takich należą: Troice-Siergijewa Ławra, Optina Pustyń, Diwiejewo… W tym szeregu Wałaam zajmuje miejsce szczególne. Otoczony ze wszystkich stron wodą, oddalony od zgiełku świata, stworzony jakby duchowa oaza spokoju i modlitwy.
Wałaam usytuowany jest w północnej części jeziora Ładoga, drugiego co do wielkości jeziora Rosji. W czasie blokady Petersburga jezioro było jedynym pomostem dostawy żywności setkom tysięcy głodujących mieszkańców tego miasta.
Archipelag wałaamski składa się z 50 wysp, o łącznej powierzchni 36 km2, z czego wyspa Wałaam zajmuje ¾ tego terytorium. Odległość od najbliższego miasta Karelii – Sortawała wynosi 42 km, od Petersburga - ponad 220 km.
Archipelag wyróżnia się rzadką i zadziwiającą przyrodą. W odróżnieniu od granitowych skał Karelii – na Wałaamie występują skały miękkie z dodatkiem minerału żelaza, przez co skały mają charakterystyczne czerwone zabarwienie. Na tym, stosunkowo niewielkim, terytorium znajduje się 480 gatunków roślin, ponad 200 gatunków ptaków. Żyją tu łosie, zające, wiewiórki, lisy. W wodach jeziora występują rzadkie gatunki ryb, w tym łososie. Większość terytorium wysp pokrywają lasy sosnowe. Rosną tu także dęby, jesiony, klony, topole i lipy, a także cedry, przeniesione z lądu stałego. Niektóre części zalesienia są dziełem mieszkających tu mnichów. Do nich należą przede wszystkim sady i ogrody. Rejony zamieszkałe przez mnichów są w większości skaliste, stąd ziemię pod nasadzenia pielgrzymi od wieków przywozili z lądu. Powstały więc ogrody i sady zadziwiające swoimi zbiorami, a także wiekiem. Do dziś spotyka się tu owocujące jabłonie, wiek których sięga 100 lat ! Nie mówiąc już o ich odporności na mrozy, występujące na tej szerokości geograficznej.
Ogromne nawisłe skały, przejmujące uderzenia nieraz sztormowych fal, cicha gładź dziesiątków jezior na wyspach, wiekowe sosny, bujna zieleń, urok sadów i ogrodów - to niezwykły krajobraz nieskażonej przez człowieka przyrody północy. Jeśli do tego dodamy, zadziwiające swoją majestatyczną architekturą świątynie i zabudowania klasztorne, wkomponowane w tą zieleń - otrzymujemy dzieło zaliczane do najpiękniejszych wysp na świecie.
Niewątpliwie wizualny urok tego skrawka ziemi jest także odbiciem piękna duchowego, nieziemskiego. Tu bowiem od wieków trwała modlitwa braci zakonnej i dlatego Wałaam od dawna stanowił duchowe centrum Prawosławnej Rusi i był uważany za Atos Północy.
 
Historia pojawienia się chrześcijaństwa na Wałaamie sięga swoimi korzeniami dalekiej przeszłości. Według podań był tu z misją ewangelizacji święty Apostoł Andrzej. Zburzył on pogańskie miejsca kultu tutejszych plemion i ustanowił na skałach kamienny krzyż. Po dziewięciu wiekach przybyli tu pierwsi mnisi. Byli to św. Sergiusz i German. Ich też uważa się za założycieli klasztoru pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Klasztor rozwijał się na przestrzeni wieków, wznoszono wiele świątyń. Na wielu wyspach powstały filie klasztoru, zwane skitami. Życie ascetyczne prowadziło tu wielu mnichów, wśród których zasłynęli świętością takie postacie jak św. Abraham Rostowski, Arseniusz Koniewiecki, Sawwatij Sołowiecki, Aleksander Swirski, German Alaski - pierwszy święty Ameryki itp. Część z nich założyło nowe klasztory na terenie Rosji. Np. święty Sawwatij był jednym z założycieli klasztoru na Wyspach Sołowieckich, a św. Arseniusz założył klasztor na wyspie Koniewiec.
W życiu klasztoru były też okresy tragiczne. Położony przy granicy ze Szwecją, klasztor wielokrotnie był atakowany i grabiony przez Szwedów. Mnisi jednak nigdy nie brali do rąk broni, skazując siebie na dobrowolne wygnanie, a nawet śmierć. Na początku XVII wieku klasztor był doszczętnie zniszczony, a ziemie wałaamskie na 100 lat przeszły we władanie Szwecji. Po odzyskaniu tych terenów przez Rosję, klasztor odbudowano. Największy rozkwit klasztoru miał miejsce w połowie XIX wieku. Z tego okresu zachowała się większość obecnej zabudowy, już jako pomników architektury. Ten niezwykły okres rozwoju klasztoru przypada na czas, gdy zarządzał nim ihumen Damaskin. Wznoszono nowe cerkwie, skity, kaplice, ustanawiano krzyże pokłonne. Do niezwykłych budowli tego okresu należy odtworzenie na wzór jerozolimski - Getsemanii, Drogi Krzyżowej, Golgoty i Grobu Chrystusowego. Umożliwiło to zachowanie rytu nabożeństw Wielkiego Tygodnia, niemal identycznego jak w Jerozolimie.
Na wyspie budowano mosty i drogi. Powstało około 30 różnych zakładów produkcyjnych. Hodowano konie i krowy. Uprawiano pola i ogrody. Łowiono ryby. Klasztor był samowystarczalny. Utworzono bibliotekę i zakład pisania ikon.
 
Głównym jednak zajęciem mnichów zawsze była modlitwa. Nabożeństwa klasztorne były długie, nieraz trwały całe noce. Niezwykle uroczyście obchodzone były wielkie święta - dzień pamięci założycieli klasztoru - św. Sergiusza i Germana oraz Przemienienia Pańskiego, jako że główny sobór jest pod wezwaniem tego święta.
 
W klasztorze obowiązywała ścisła reguła życia zakonnego, znana jako Reguła Wałaamska. Nakazywała ona mnichom ograniczenie rozmów, a nawet zachowanie całkowitego milczenia. Reguła określała zasady życia zbiorowego w klasztorze, jak i w skitach i miejscach odosobnienia. Na początku XX wieku na Wałaamie i sąsiednich wyspach było 13 skitów, z których przetrwało do naszych czasów 7. Niezwykle piękny jest skit św. Mikołaja, który wita przybyszów dopływających do klasztoru.
 
W XIX w. uczniowie św. Paisjusza Wieliczkowskiego wznowili na Wałaamie dawną tradycję ascetyczną - starczestwo. Polegało ono na tym, że nowicjuszom do zakonu przydzielano opiekunów duchownych – starców, którzy prowadzili swoich uczniów po drodze do zbawienia. Przez sześć lat niósł na Wałaamie swój mnisi trud św. Leonid - założyciel starczestwa w Optinoj Pustelni. Wysoki poziom życia duchowego mnichów, niezwykła przyroda, piękno klasztornych nabożeństw przyciągały na Wałaam wielu pielgrzymów. Byli tu carowie - Aleksander I i Aleksander II, ich rodziny, znani malarze - I.Szyszkin, F.Wasiliew, poeci - N.Leskow, F.Tiutczew, kompozytorzy - P.Czajkowski oraz uczeni - D.Mendelejew.
Od 1917 roku archipelag wałaamski znalazł się na terytorium nowopowstałego niezależnego państwa Finlandii. To uratowało klasztor przed dewastacją komunistów. Pozostał zatem, cudem uratowany, skrawek dawnej Świętej Rusi. Jednak w lutym 1940 r. Wałaam zostaje włączony do Związku Radzieckiego. Brać zakonna, w celu uniknięcia prześladowań i wysyłki do łagrów, zdecydowała się na ewakuację do Finlandii, zabierając z klasztoru najcenniejsze wyposażenie i ikony, w tym oryginał niezwykle pięknej ikony Bogarodzicy z Dzieciątkiem, stojącej na obłokach. W Finlandii został założony nowy klasztor pod nazwą Nowy Wałaam, który istnieje tam do dziś. W starym Wałaamie przez długie dziesięciolecia rządzili komuniści, doprowadzając klasztor do totalnej ruiny. Na wyspę sprowadzono wiele chorych i uzależnionych. Nowymi przesiedleńcami zajęte zostały niemal wszystkie pomieszczenia klasztorne. Utworzono dla nich tu szpital. I tak po tysiącu lat istnienia klasztor stał się miejscem zamieszkania ludzi  świeckich. 
 
W 1989 r. w przededniu święta Apostoła Andrzeja, na Wałaam znowu powrócili mnisi od razu przystępując do prac remontowych. Od 1991 r. klasztor uzyskał status stauropigialnego, czyli bezpośrednio podlegającego Patriarsze Moskiewskiemu i Wszechrusi. Nadal trwa odbudowa klasztoru, remont zniszczonych i sprofanowanych świątyń. Stopień zniszczenia  głównego soboru był tak duży, że remont oceniano na kilkanaście  lat. Prace wykonano w ciągu kilku lat i zakończono w 2005 r. Sobór jest ogromny, może pomieścić do 3 tysięcy wiernych. Freskami pokryte są 5 tys. metrów kwadratowych ścian i sufitów. . Z ogromnego korpusu - niegdyś cel mniszych, przesiedlani są na ląd przybysze, jako spuścizna minionej epoki. Powołano filie klasztoru (podworia) m.in. w Moskwie, Petersburgu.
Nadal w klasztorze obowiązuje ścisła reguła życia mniszego. Powrócił dawny styl śpiewów wałaamskich. Klasztor odradza się, pomału wraca do stanu swojego dawnego rozkwitu. Mnichami zapełnił się nie tylko klasztor główny, ale i skity i pustelnie. Są to w większości ludzie młodzi, wykształceni. Mnisi prowadzą szkołę dla dzieci. Prowadzi się także działalność charytatywną dla ubogich mieszkańców wysp. Obsługiwane są rzesze pielgrzymów i turystów.
 
Osobiste wrażenia wyniesione z pielgrzymki na Wałaam trudne są do przekazania. Są to przeżycia naprawdę niezwykłe. Niepowtarzalna jest atmosfera Wałaamu. Zadziwia też przybysza architektura soboru Przemienienia Pańskiego z błękitnymi kopułami. To nad tym soborem w momencie przybycia tu Patriarchy Aleksego II widzieliśmy wysoko w górze krążące na świątynią białe - czy to ptaki czy może anioły. W tym samym dniu w południe przy pięknej pogodzie ukazała się tęcza. Przepiękne, już odbudowane, są świątynie w skitach. Gładź jezior otoczonych lasami. Cisza, przerywana tylko śpiewem ptaków i dzwonów, wzywających na modlitwę. Atmosfera niepowtarzalna, sprzyjająca modlitwie i rozmyślaniu o Bogu.
 
Wędrując po wyspach Ładogi nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednym niezwykłym miejscu. Jest to wyspa Koniewiec, położona w południowo zachodniej części jeziora. Nazwa wyspy pochodzi od ogromnego kamienia o kształcie głowy konia. Ciężar tego kamienia szacuje się na 750 ton. Niegdyś na nim znajdował się ołtarz pogański. Dziś stoi tu kaplica. Wyspa, podobnie jak Wałaam, porośnięta jest lasami. Duże polany stanowią dogodne warunki do uprawy zbóż i zakładania ogrodów. Do końca XIX w. na polanach tych rzeczywiście istniało rozwinięte rolnictwo i ogrodnictwo.
 
W XIV wieku na wyspę przybył św. Arseniusz . Wkrótce dołączyli do niego inni mnisi. Założono klasztor. Budownictwo było drewniane, nie trwałe - więc po latach zaczęto budować z kamienia i cegły. Wielką cerkiew murowaną zbudowano za czasów Iwana Groźnego. Nie przetrwała do naszych czasów, zburzyli ją Szwedzi w 1610 r. Relikwie św. Arseniusza ukryto pod podłogą soboru, przez to ocalały. Nowy sobór, pod wezwaniem Narodzenia Przenajświętszej Marii Panny, zbudowano dopiero w latach 1800 – 1809 gdy przełożonym klasztoru był Iłarion. Sobór jest piętrowy. Dolna cerkiew jest ogrzewana, modlą się tu mnisi zimą. Wzrok wrażliwego pielgrzyma przyciągają w soborze niezwykłe freski, a także, wydawałoby się sprawa drugorzędna - mianowicie podłogi w soborze. Jak potężne musiały rosnąć na Koniewce sosny, z których wykonano takiej szerokości deski podłogowe. Istniejące do dziś zabudowania klasztorne, okalające sobór powstały również na początku XIX w. Koniewiec zasłynął w Rosji swoją niezwykłą formą życia zakonnego - starczestwem. Tu mieszkał m.in. starec Zosima, który mógł posłużyć prototypem Zosimy z „Braci Karamazow” F.Dostojewskiego.
Od roku 1917 Koniewiec został włączony do Finlandii. W 1944 r. przed przejęciem wyspy przez bolszewików - mnisi opuścili klasztor i przenieśli się do Finlandii do Nowo-Wałaamskiego klasztoru, zabierając ze sobą, podobnie jak z Wałaamu, najcenniejsze ikony i wyposażenie. W klasztorze rozlokowały się radzieckie oddziały wojsk morskich. Na jeziorze testowano m.in. torpedy morskie. W 1991 roku klasztor oddano cerkwi prawosławnej. W tym samym roku odnaleziono zamurowane relikwie założyciela klasztoru św. Arseniusza; znajdują się w soborze Przemienienia Pańskiego. Dziś sobór jest już po remoncie, jak i większość zabudowań klasztornych. Niezwykle piękna jest kaplica, usytuowana przy drodze prowadzącej do wspomnianego głazu. Kaplica poświecona jest Bogarodzicy. Tu mnisi modlą się za duszę radzieckiego żołnierza, który niegdyś wystrzelił do ikony Matki Bożej i sam padł martwy. Klasztor posiada również skit, czyli filię, poświeconą Kazańskiej ikonie Matki Bożej. Cały klasztor pomału wraca do dawnej świetności. Modlitwa i praca wypełniają życie już licznej grupy tutejszych mnichów. Hoduje się tu krowy i drób, prowadzi się gospodarstwo i ogrodnictwo, łowi się ryby. Klasztor stał się jednostką niemal samowystarczalną. Ciągną więc tu rzesze turystów i pielgrzymów. Sprzyja temu usytuowanie wyspy – stosunkowo nie wielka odległość od Petersburga.
 
Tak oto w skrócie wygląda jeszcze jeden niezwykły zakątek Prawosławia w Rosji. Zakątków takich już nalicza się setkami. One nie tylko radują tak licznie odwiedzających ich pielgrzymów, w tym pielgrzymów z Polski, ale stanowią znacznie coś ważniejszego – mianowicie nadzieję, że ich modlitwa uchroni świat przed grożącą mu zagładą.
Kategoria: Pielgrzymki | Dodał: pielgrzym (2010-01-05)
Odsłon: 1079