UNIE Z KOŚCIOŁEM KATOLICKIM - Relacje międzywyznaniowe <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:28 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Relacje międzywyznaniowe

UNIE Z KOŚCIOŁEM KATOLICKIM
Wiadomo jest, że od kilku lat prowadzony jest dialog zjednoczeniowy pomiędzy Kościołem prawosławnym i Kościołem katolickim. Liderem tego dialogu jest prawosławny Patriarcha Bizantyjski Bartolomeo. W rozmowach uczestniczy m.in. i nasz Kościół prawosławny w Polsce. Zwykle dialogi z katolikami kończyły się unią.
Warto przypomnieć, że w historii Kościoła unii było kilka. A oto główne z nich: unia liońska, unia florencka i unia brzeska. Dla prawosławnych wszystkie unie stanowiły czasy ciężkich doświadczeń, prześladowań za wiarę i nie rzadko przelaną krew w obronie świętego Prawosławia. Skutki tych unii, szczególnie brzeskiej, trwają po dzień dzisiejszy.
Jedną z pierwszych była unia zawarta w Lionie w 1274 r. Przyczyną jej zawarcia było dążenie króla Karola I Andegaweńskiego restytucji Cesarstwa Łacińskiego. Wiązało się to z podporządkowaniem sobie Cesarstwa Wschodniego. W obawie przed taką groźbą cesarz Michał VIII Paleolog wystąpił do biskupa Rzymu o wsparcie i niedopuszczenie do realizacji planów Karola I. Papież wykorzystał sytuację i postawił warunek: zawarcie unii kościelnej z Watykanem. Cesarz najwidoczniej uznał, że sprawy polityczne są dla cesarstwa ważniejsze niż sprawy wyznaniowe i przyjął warunki papieża.
Po 165 latach następny cesarz bizantyjski Jan VIII Paleolog, w obliczu groźby podboju imperium przez Turków, ponownie zwrócił się do papieża o pomoc. Papież petycję przyjął i kolejna unia została zawarta w 1439 r. we Florencji.
W obu przypadkach Watykan wykorzystał sytuację aby podporządkować sobie prawosławny Wschód. Po zawarciu obu unii, żadnych wsparć ani politycznych, a tym bardziej militarnych, Cesarstwo Bizantyjskie nie otrzymało. Ponadto obie unie zostały odrzucone przez mieszkańców Bizancjum. Cesarzy, którzy podpisali akty unijne, uznano za odstępców i zdrajców wiary. Unie więc nie trwały długo, tym nie mniej ich skutki dla Kościoła prawosławnego były dotkliwe. Katolicy przekonywali do unii nie siłą słów Ewangelii, lecz obnażonym mieczem i ogniem. W wyniku takiej „ewangelizacji” padło wielu wyznawców Prawosławia, w tym mnisi św. Góry Atos.
Góra Atos od wieków stanowiła swoisty bastion Prawosławia. Dla obalenia tej duchowej twierdzy łacinnicy wtargnęli również na Atos. Pod groźbą kar, a nawet śmierci męczeńskiej zmusili część braci zakonnej do uznania papieża za głowę Kościoła. Przy poparciu ze strony panującego dworu, łacinnikom udało się nakłonić Wielką Ławrę i monaster Ksiropotam do przyjęcia unii. Ale oto w tym ostatnim monasterze stało się bardzo wymowne wydarzenie świadczące o działaniu każącej ręki Boga. W czasie wspólnej z katolikami liturgii według zachodniego obrządku, zatrzęsła się ziemia i monaster legł w gruzach, pod którymi zginęli zarówno wiarołomni mnisi jak i większość łacinników. Watykan nie wyciągnął jednak wniosków z tej katastrofy i kontynuował „podbój” Atosu. Kolejnym obiektem, szturmowanym przez łacinników, był bułgarski monaster Zograf. O planowanej napaści na monaster został uprzedzony pewien eremita. Podczas czytania akatystu przed ikoną Matki Bożej usłyszał głos Bogarodzicy aby ostrzegł mnichów z monasteru Zograf o grożącej im napaści. Pospieszył więc do monasteru. I jakież było jego zdziwienie gdy zobaczył, że ikona, przed którą czytał akatyst i którą zostawił w swojej celi, znajduje się u bram monasteru. Padł przed nią na twarz, a następnie wręczył ją igumenowi. Przekazał ostrzeżenie o grożącej napaści ze słowami Bogarodzicy: aby mnisi ukryli się, a ci co gotowi są przyjąć wieniec męczeński pozostali w monasterze. Wtedy część braci w pośpiechu ukryła się w górach, a 26 mnichów, w tym igumen, postanowili pozostać w monasterze. Wszyscy przenieśli się na wieżę i tam trwali w modlitwie przed ikoną przekazaną przez starca. Po chwili łacinnicy byli już pod monasterem. Namowy i groźby przyjęcia wiary katolickiej nie zmieniły postawy braci, którzy woleli umrzeć niż wyrzec się Prawosławia. Łacinnicy widząc, że nie przekonają mnichów, postanowili spalić monaster. Wokół wieży, na której znajdowali się mnisi, zgromadzili wiele chrustu i wkrótce wieża stanęła w płomieniach. Na jej szczycie mnisi ponieśli śmierć męczeńską i spłonęli żywcem. Monaster natomiast został zburzony. Było to w 1284 roku. W dokumentach monasteru istnieje opis tych wydarzeń i imiona męczenników za wiarę. Po czasie w ruinach znaleziono nie tkniętą przez ogień ikonę Matki Bożej, którą od tego czasu zaczęto nazywać Akatystną. Ikona znajduje się w monasterze Zograf po dzień dzisiejszy jako świadek wydarzenia sprzed lat. W 1502 r. monaster został odbudowany. Dziś jest on w pełnym rozkwicie, tak jak i większość monasterów całego Atosu, i nadal należy do Bułgarów.
Co do samej unii z katolicyzmem należy powiedzieć, że na Atosie temat ten pozostaje aktualny i obecnie. Wiadomo, że Atos znajduje się w jurysdykcji Patriarchatu Bizantyjskiego. Nie jest tajemnicą, że patriarchat ten od lat sympatyzuje papieżowi. Współczesnym wyrazicielem tej sympatii jest Patriarcha Bartolomeo. Nie tylko on, ale i większość jego duchowieństwa, w tym biskupów, są absolwentami uczelni teologicznych Watykanu. Skutek tego jest taki, że patriarchat ten doprowadził m.in. do przyjęcia w 1923 r. przez większość Kościołów prawosławnych kalendarza gregoriańskiego, który de facto podzielił Kościół. Obecnie Patriarcha Bartolomeo nie ukrywa, że jego dążeniem jest jedność chrześcijaństwa. Jednakże wobec braku ze strony Watykanu nawet oznak wyrzeczenia się swoich innowacji teologicznych, wielu prawosławnych uważa dialog ekumeniczny za drogę do nikąd. Zdecydowane stanowisko antyekumeniczne zajmuje też monaster atoski Esfigmen. Zawiesił on nawet wspominanie w czasie Liturgii imienia Patriarchy Bartolomeo, jako lidera ekumenizmu i wypowiedział mu posłuszeństwo. Monaster ściągnął na siebie wiele kłopotów, nie zmienił jednak swojego nastawienia. Przełożeni innych monasterów również niejednokrotnie zwracali się do Patriarchy z prośbą o nie podejmowanie działań grożących kolejnymi podziałami Prawosławia. Tym niemniej rozmowy ekumeniczne z katolikami trwają. Aktywna jest w tym dialogu również cerkiew rosyjska. Na marginesie liderom ekumenizmu warto przypomnieć, jako ostrzeżenie, przytoczone wyżej wydarzenie sprzed lat, w monasterze atoskim Ksiropotam.
________________________________________
Zródło: Listy mnicha z Atosu. Moskwa. „Dom ojczysty” 2007.
Kategoria: Relacje międzywyznaniowe | Dodał: pielgrzym (2014-02-28)
Odsłon: 617