ŚPIEW ANIOŁÓW NA ATOSIE - Relikwie i cudowne ikony <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:28 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Relikwie i cudowne ikony

ŚPIEW ANIOŁÓW NA ATOSIE
Kilka lat temu pewien pielgrzym wędrując w nocy na Atosie usłyszał w opuszczonej, nieczynnej świątyni niezwykły śpiew. Śpiewano pieśń cherubinów, będącą elementem liturgii świętej. Śpiew był niezwykły, głosy zaiste anielskie. Zauroczony tym śpiewem nagrał go na telefon komórkowy. Zdążył zarejestrować część pieśni, zaczynającej się od słów: „I życiotwórczej Trójce trój świętą pieść wyśpiewując”. Tymi słowami kończył się śpiew.
 
Nagranie to wywołało wiele dyskusji. Niektórzy powątpiewają czy jest to autentyczny śpiew aniołów. Większość jednak, szczególnie ludzi wierzących, przyjmuje ten śpiew jako autentyczny, świadczący jak blisko nas może być niebo.
 
Zanim spróbujemy rozwinąć ten temat, powiedzmy słów kilka o samym Atosie. Wiemy wszyscy, że jest to miejsce szczególne na ziemi. Nazywamy je „udiełom” czyli terenem, którym opiekuje się sama Przenajświętsza Bogurodzica. Na tym skrawku ziemi modliła się i modli niezliczona ilość mnichów. Dziś jest ich ponad dwa tysiące, mieszkających w 20 wielkich monasterach i ich filiach. Cześć mnichów zamieszkuje w niedostępnych jaskiniach górskich czy w celach zawieszonych na skałach jak jaskółcze gniazda. Wszyscy modlą się nie tylko o zbawienie swoich dusz, ale i za cały świat. Samych liturgii odprawia się tu każdego dnia ponad 200. Jest to zaiste miejsce święte. Jest ono niedostępne dla osób płci żeńskiej. Jedyną Kobietą, która tu często przebywa jest Matka Boża. Obdziela ona wiernych łaską, płynąca z Jej cudownych ikon. Cuda dzieją się tu na każdym kroku. Nie bez powodów Atos mianuje się „Ogrodem Matki Bożej”.
 
Innym aspektem sprawy jest sama świątynia. Dziś mówimy, że cerkiew to Dom Boży. Z momentem wyświęcenia świątyni, a szczególnie ołtarza – w miejscu tym przebywa Sam Bóg pod postacią św. sakramentu eucharystycznego. Świętość tych Bożych przybytków jest jeszcze potęgowana przez odprawiane tu nabożeństwa i modlitwy. W miejscach tych święci nieraz widzieli aniołów, szczególnie w czasie liturgii. Widział je nawet autor liturgii św. Jan Chryzostom.
 
I jeszcze jedna sprawa dotycząca miejsc świętych. W Starym Testamencie jest mowa, jak głos z nieba nakazał Mojżeszowi, aby zdjął swoje obuwie, gdyż miejsce na którym stał święte jest. Było to na Synaju u krzewu gorejącego (symbol dziewictwa Matki Bożej). Ktoś kto był na Synaju w monasterze św. Katarzyny mógł widzieć ten krzew, rosnący już ponad 3,5 tys. lat. A jeśli został wpuszczony do kaplicy, zbudowanej w IV w. przez św. Helenę, mógł zobaczyć, że na korzeniach tego krzewu ustawiony jest ołtarz, na którym znajduje się ciało i krew Chrystusa. Oto co znaczy miejsce święte. Tradycja chrześcijańska, i nie tylko, zabrania stawiania budynków w miejscach gdzie niegdyś stały świątynie. Zwykle stawiane są tam krzyże. Islam i komuniści niestety podeptali te święte miejsca.
 
Nie wszyscy wiedzą, że przy poświęcaniu kamienia węgielnego świątyni zwykle wkładana jest cząstka relikwii świętych. Tradycja wywodzi się z pierwszych wieków chrześcijaństwa. To na grobach męczenników odprawiane były św. liturgie. Dziś zastąpiono je antiminsami – chustami z umieszczoną w nich cząstką relikwii.
 
O relikwiach wiemy dość dużo. Zwróćmy jednak uwagę na pewien szczegół dotyczący tego cudownego zjawiska. Wiemy, że dusze świętych są w niebie, natomiast ich doczesne szczątki pozostają na ziemi. I obojętnie ile czasu upłynęło od śmierci tych wybrańców Bożych nie ustaje z nimi łączność, gdyż są one cząstkę nieba. Świadczą o tym liczne cuda. Dokonują się one nie od samych relikwii, nieraz tylko samych kości świętego, jak np. św. Mikołaja Cudotwórcy, ale od łaski Ducha Świętego, którego pozyskali ci święci jeszcze za życia. Przykładem niech będzie św. Serafin Sarowski. Ciało jego nieraz promieniowało nieziemskim światłem, od którego świeciła się nawet otaczająca przyroda. I takie ciało zachował Bóg dla nas i naszego zbawienia.
 
Szczególne miejsca święte są tam gdzie stały ołtarze. To samo dzieje się z opuszczonymi, lub zburzonymi świątyniami. W miejscach tych ludzie nieraz słyszeli nieziemskie śpiewy i modlitwy. Tak mogło zdarzyć się i na Atosie. Na filmie, wyświetlanym w Internecie na kanale sojuz.ru z nagraniem śpiewu aniołów, pokazano cerkwie monasteru św. Pantelejmona. Pielgrzymi wiedzą, że w pobliżu tego monasteru jest inny rosyjski monaster zwany „Rusiko”, od lat opuszczony. Być może stąd dochodził śpiew aniołów.
 
Co do samego śpiewu – specjaliści twierdzą, że śpiewana jest tylko środkowa część pieśni cherubinów. Jak wiemy zarówno początek jak też koniec tej pieśni dotyczy nas, ludzi. Śpiew jest wykonywany według starej melodii bizantyjskiej. Śpiewają na bardzo wysokich tonach, i co charakterystyczne - na bezdechu, co świadczy, że człowiek śpiewać tak nie może. Z wypowiedzi komentujących to wydarzenie duchownych wynika, że posądzanie iż śpiewają to duchy nieczyste jest bezpodstawne. Nie zanotowano nigdzie na świecie śpiewających szatanów i to najważniejszą pieśń liturgii świętej.
 
Nam się zwykle wydaje, że niebo, czyli świat niewidzialny, znajduje się gdzieś bardzo daleko, w kosmosie. Faktycznie świat ten istnieje obok nas. Wystarczy poczytać żywoty świętych by o tym przekonać się. Na Zachodzie było zaledwie kilka objawień Matki Bożej i do miejsc tych od lat podążają pielgrzymi. Wśród świętych prawosławnych było wielu, którym wielokrotnie zjawiała się Bogurodzica z apostołami i wieloma świętymi. Wielu z nich widziało też aniołów. Nawet przepiękną pieśń na cześć Bogurodzicy „Dostojno jest’” nauczał mnicha na Atosie anioł, a jej treść palcem wyżłobił na płycie kamiennej.
 
A teraz spróbujmy spojrzeć na naszą ziemię nieco z innej perspektywy, niejako z góry. Zobaczymy coś niesamowitego. Takich planet jest w kosmosie bez liku. Bóg jednak upodobał sobie nasz glob. Stworzył na nim odpowiednie warunki umożliwiające życie. Stworzył też niewyobrażalną różnorodność tego życia, zarówno na ziemi jak i w wodach. Stworzył też podobną Sobie istotę – człowieka. I choć losy tej niezwykłej istoty potoczyły się wbrew zamysłom Boga, Stwórca nie zostawił jej bez opieki. Dla ratowania upadłego człowieka Syn Boży – Jezus Chrystus zstąpił na ziemię, przyjął nasze ciało, przecierpiał męki i śmierć, skruszył moce piekielne, zmartwychwstał i ponownie otworzył nam raj. Za Chrystusem podążyła niezliczona ilość świętych. I zarówno oni jak i Sam Chrystus, pozostawili tu na ziemi część siebie. Chrystus obficie skropił naszą ziemię Swoją najświętszą krwią, to samo uczynili Jego uczniowie i niezliczona rzesza męczenników. Pozostały też na ziemi ich doczesne szczątki. I obojętnie czy dziś znamy gdzie się znajdują i czy je adorujemy – nadal pozostają na ziemi cząstką mieszkańców nieba. Jeśli jeszcze do tego dodamy świątynie zbudowane na ich doczesnych szczątkach – zobaczymy ziemię zupełnie w innym wymiarze. Święte miejsca na ziemi promieniują nieziemskim światłem. Jaskrawym przykładem tego jest Grób Chrystusowy. Jednakże w większości przypadków oczy nasze, skażone grzechem, tego nie widzą.
 
Dlatego też nie powinno nas dziwić pojawienie się aniołów na ziemi. Widzieli ich pastuszkowie w Betlejem, wyśpiewujących pieśń Bożonarodzeniową. Widziało ich wielu świętych. Na ziemi naszej jest niezliczona ilość miejsc świętych i świętych relikwii, z którymi nie ustaje łączność mieszkańców nieba. To dla nas, żyjących, istnieje ten wielki dar, by przy wstawiennictwie świętych i naśladowaniu ich duchowych wysiłków, mogliśmy dostąpić zbawienia.
Kategoria: Relikwie i cudowne ikony | Dodał: pielgrzym (2012-07-25)
Odsłon: 1565