SAKRAMENT SPOWIEDZI - Rozważania teologiczne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:27 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Rozważania teologiczne

SAKRAMENT SPOWIEDZI
Dziś porozmawiajmy o Sakramentach i ich znaczeniu w życiu chrześcijanina. Jak wiemy, w Prawosławiu jest ich siedem. Są to: Chrzest, Bierzmowanie, Spowiedź, Eucharystia, Małżeństwo, Kapłaństwo i Namaszczenie Chorych.
 
W samym pojęciu sakrament (w języku cerkiewno-słow. - tainstwo) już zawarta jest tajemnica. Tajemnicą tę stanowi dar łaski Ducha Świętego, jaki przekazywany jest wiernym w Sakramentach. A więc po przez Sakramenty stajemy się uczestnikami sfery duchowej, wchodzimy w tajemny świat Samego Boga. Nie zdajemy sobie sprawy jak wielkim darem zostaliśmy obdarowani przez miłującego nas Boga. Sakramenty można obrazowo porównać do nici łączących nas, mieszkańców ziemi, z Niebem, z Samym Bogiem. Wszystkie Sakramenty są ważne. Jednakże cztery z nich są dla nas zbawienne. Są to: Chrzest, Bierzmowanie, Spowiedź i Eucharystia. Chrzest stanowi swojego rodzaju wrota, wprowadzające nas do Cerkwi Chrystusowej. Ludzie, którzy nie przyjęli chrztu, niestety nie mogą mianować się chrześcijanami i pod znakiem zapytania pozostaje ich zbawienie. Cerkiew naucza, że „Ci, którzy w Imię Chrystusa przyjęli chrzest, w Chrystusa oblekli się”. Jest to więc jeden z najważniejszych Sakramentów. A oto słowa Samego Chrystusa skierowane do uczniów: „Dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w Imię Ojca i Syna i Świętego Ducha” (Mt.28.19). I jeszcze jedna wypowiedź Zbawiciela: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk.16.16).
 
W Cerkwi Prawosławnej zwykle z Sakramentem Chrztu udziela się Sakramentu Bierzmowania, czyli namaszczenia św. Mirem (tj.specjalnie przygotowywanym olejkiem). Cerkiew nazywa to pieczęcią łaski Ducha Świętego. Oba te Sakramenty są zwykle udzielane nam na podstawie wiary naszych rodziców i naszych rodziców chrzestnych. W normalnych warunkach dzieje się to gdy jesteśmy w wieku niemowlęcym, a więc gdy jeszcze nie decydujemy o sobie. Natomiast pozostałe dwa Sakramenty - Spowiedź i Eucharystię przyjmujemy już z własnej woli. Zwykle  Sakramenty te udzielane są jeden po drugim, przy czym Sakrament Eucharystii musi zawsze być poprzedzony Sakramentem Spowiedzi.
 
Wydaje się, że o Sakramencie Eucharystii, czyli przyjęciu Ciała i Krwi Chrystusowej, wiemy dostatecznie dużo. Wystarczy wsłuchać się chociażby w treść samej modlitwy poprzedzającej przyjęcie Świętych Darów: „Wierzę, Panie, i wyznaję jako Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga Żywego, który przyszedł na świat aby zbawić grzeszników, z których pierwszym jestem ja. Wierzę też, iż jest to Przenajświętsze Ciało Twoje i Najprawdziwsza Krew Twoja”… Temat Eucharystii Świętej jest też często poruszany w kazaniach duchowieństwa.
 
Odnosi się natomiast wrażenie, że Sakrament Spowiedzi przez wielu z nas jest niedostatecznie rozumiany, uważany jakby za drugorzędny, mniej ważny. Omówmy więc ten Sakrament nieco szerzej.
 
Sakrament Spowiedzi, czyli wyznania i odpuszczenia grzechów, został ustanowiony przez Samego Zbawiciela tuż po Jego Zmartwychwstaniu. Chrystus mówił do Swoich uczniów: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchną na nich i powiedział im: „Przyjmijcie Ducha Świętego ! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (Jan 20. 21-23). Niegdyś faryzeusze słysząc słowa Zbawiciela: „Odpuszczają ci się grzechy twoje” byli zgorszeni twierdząc, że tylko Bóg może odpuszczać ludziom grzechy. Mówili prawdę, nie wierzyli jednak że Chrystus był Bogiem. I zobaczmy - tę wielką władzę, wielki dar Bóg przekazuje ludziom - początkowo Apostołom, a za ich pośrednictwem biskupom i kapłanom. Dar ten nazywamy sukcesją apostolską.
 
Wiemy, że wszyscy jesteśmy grzeszni. I jak naucza Cerkiew - gdybyśmy żyli tylko jeden dzień i tak nie unikniemy grzechu. Wiemy też, że grzechy nasze odcinają nam dostęp do Królestwa Bożego, a więc uniemożliwiają zbawienie. Jedynym więc sposobem pozbycia się grzechów jest Sakrament Spowiedzi i przyjęcie Świętych Darów.
 
Zastanówmy się jak przystępujemy do tego Sakramentu. Cerkiew ustaliła określone modlitwy i kanony, które powinniśmy przeczytać przed spowiedzią i Eucharystią. Zalecany jest także kilkudniowy post - okres wyciszenia i zadumy nad życiem, nad swoim postępowaniem, przypomnieniem swoich grzechów i skłonienie duszy do żalu za popełnione przez nas uczynki. Konieczny jest też nasz udział w nabożeństwach. Wątpliwe kto z nas stosuje się do tych zasad przygotowania się do spowiedzi. Zwykle czynimy to „z biegu”. Nieraz wpadamy do cerkwi w połowie Liturgii i ustawiamy się w kolejkę do spowiedzi. A jakże często nie potrafimy wyrzec słowa stojąc przed świętym Krzyżem i Ewangelią. Nie dlatego, że „odebrano nam mowę”, lecz że jesteśmy zupełnie nie przygotowani do spowiedzi. Wygląda na to, że nie zdajemy sobie sprawy co naprawdę oznacza spowiedź. I w takich przypadkach ojciec duchowny przejmuje rolę spowiadającego się, jednakże słowa jego są tylko pouczeniem i nie wyliczają naszych grzechów, bo o nich wiemy tylko my. I chociaż nawet w takich przypadkach udzielane jest nam zwykle rozgrzeszenie, należy poważnie zastanowić się czy faktycznie - nie wyznając żadnego ze swoich grzechów - Bóg przyjął naszą spowiedź. Czytając „Żywoty Świętych” na temat spowiedzi - widzimy jak daleko jesteśmy od prawdziwej pokuty. Obserwując w monasterach spowiedź zakonników, zastanawiamy się z czego ci ludzie, odizolowani od świata, mogą tak długo spowiadać się. Spowiadają się więc nie tylko ze swoich uczynków ale i ze swoich myśli, które podsuwa im szatan. A my lekceważymy najważniejsze sprawy w naszym życiu - oczyszczania się z grzechów i przygotowania siebie do życia wiecznego.
 
Ponadto Cerkiew naucza, że na wyznaniu grzechów sprawa się nie kończy. Aby uczynione przez nas zło było zmazane z naszej duszy konieczna jest skrucha i postanowienie, że zła tego będziemy unikać w przyszłości. W tej intencji powinniśmy wspomóc biednych czy dać ofiarę na cerkiew. Mówi się, że prawdziwą spowiedź poznajemy po czynach, które po niej następują: gdy staramy się zmienić nasze życie. Jeśli naszej spowiedzi towarzyszy tylko krótkotrwały żal bez dobrych uczynków, to taką spowiedź można porównać do otworzenia przez lekarza rany choremu bez faktycznego jej wyleczenia. Wątpliwą jest nasza pokuta, jeśli krótkotrwałym postem czy kilkoma uderzeniami w piersi mamy nadzieję oczyścić siebie z nieraz ciężkich grzechów.
 
Wielkiego grzechu - wyrzeczenia się Chrystusa - dopuścił się święty Piotr. Jednakże jego uczeń Klemens, opisuje jak wyglądała pokuta Apostoła. Każdej nocy, gdy zapiał kogut, św. Piotr padał we łzach na ziemię i płakał. Tak czynił aż do swojej śmierci. Być może z tego powodu prosił o ukrzyżowanie go głową w dół. Rzecz jasna grzech św. Piotra był wyjątkowo ciężki. A ilu z nas wyrzeka się Boga. Po czasie, być może z wiekiem, stara się powrócić do Cerkwi, do Boga. I gdzież są wtedy nasze łzy ? Nie lekceważmy więc sprawy naszego zbawienia i dziękujmy Bogu, że obdarzył nas Swoją wielką łaską – możliwością zmazania naszych grzechów w Świętych Boskich Sakramentach. Wiedzmy, że uczynić to możemy wyłącznie póki jeszcze istniejemy na ziemi. Nie skazujmy więc naszych dusz na wieczne potępienie i zadbajmy o oczyszczenie ich z grzechów, tego balastu nieczystości, który nagromadziliśmy przez całe nasze życie.
 
I na zakończenie - drobna refleksja. Obserwując spowiedź w monasterach Rosji czy Ukrainy widzimy, że spowiadający się klęczą, a ojciec duchowny siedzi. Klęczenie, jak wiemy, jest wyrazem pokory i świadomości naszych grzechów. Uczestniczyliśmy w takich spowiedziach i wszyscy byli zdania, że taka spowiedź jest bardziej uduchowiona i otwiera nasze dusze na wyznanie grzechów. W Rumunii np. taka forma spowiedzi jest powszechna nie tylko w monasterach ale i w zwykłych świątyniach parafialnych.
Kategoria: Rozważania teologiczne | Dodał: pielgrzym (2010-11-10)
Odsłon: 1607