O J C I E C - Rozważania teologiczne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:24 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Rozważania teologiczne

O J C I E C

Określenie  ojciec zawiera w sobie wiele pojęć. Używamy  go zarówno  w odniesieniu do naszego  rodzica cielesnego  jak też ojców w sensie duchownym. Omówmy te pojęcia, zaczynając jednak od najważniejszego, a więc od  Ojca Niebieskiego.

Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus  przekazał nam modlitwę „Ojcze Nasz”.  W modlitwie tej Chrystus upoważnia nas abyśmy Boga wszechmogącego nazywali swoim Ojcem. Nigdy w dziejach ludzkości człowiek nie zwracał się do Boga tymi słowy.  W Starym Testamencie samo przywoływanie imienia Bożego było  dozwolone w wyjątkowych przypadkach. W Nowym  natomiast  napisane jest: „do swoich przyszedł i swoi Go nie przyjęli, zaś  tym   którzy  przyjęli Go, wierzącym w Imię Jego,  dał prawo  bycia  dziećmi Bożymi (Jan 1. 11-12).  A więc po przez  wiarę  stajemy się   dziećmi  samego Boga  i możemy  zwracać się do  Niego  „Ojcze nasz”.   Wielkie  to słowa i to kierowane  do   stwórcy nieba i ziemi, świata widzialnego i niewidzialnego,  istoty  wiecznej,  wszechpotężnej, a zarazem przepełnionej ogromną miłością do swojego stworzenia.

Słowo Ojciec jest bliskie i zrozumiałe dla ludzkiego umysłu i serca: Ojcem jest ten  kto powołuje do życia, kto lubi swoje stworzenie i troszczy się o niego.  Bóg z jednej strony mianuje się „Ojcem naszym”, to jest ojcem naszego ziemskiego świata, a z drugiej „Ojcem niebieskim” - ojcem świata duchowego, sił anielskich. Zatem aniołowie i ludzie i przyroda stanowią jedną całość, jedną wielką rodzinę, mającą jedynego Ojca.  Ta wielka prawda o Bogu jako Ojcu  świata,  jako o rodzinie Bożej,  posiada wielkie znaczenie: człowiek  nie jest bezdusznym elementem przyrody, nie zabawką losu, lecz jest Bożym dziecięciem. W świecie tym nie jest istotą osamotnioną, lecz żyje w wielkiej  Bożej rodzinie. Posiada  łączność z  siłami niebieskimi, które są  jego starszymi braćmi,   a także  z całym światem  przyrody. Oto jaka wielka prawda została nam  odkryta w tej modlitwie. Wylewa ona światło na   nasz stosunek wobec Boga, wobec innego człowieka, a także wobec całego świata.  Jest to podstawowy kanon życia.

Pełnię prawdy o Bogu objawił nam Jezus Chrystus po przez swoje wcielenie. Prawdą tą było objawienie Trójcy Świętej –  Boga w trzech hipostazach - Boga Ojca, Syna i Świętego Ducha. Dzięki Ewangelii św. Jana  możemy poznać relacje istniejące w Trójcy Świętej. Chrystus w niezwykłych słowach wyraża zarówno swoją miłość  wobec Boga Ojca jak też zadziwiającą pokorę i posłuszeństwo Jego woli. Samo wcielenie Syna Bożego  było  wyrazem tego posłuszeństwa. Bóg zstąpił na ziemię, by podnieść człowieka ku Niebu. Jest to niewyobrażalny dowód troski o  upadłe stworzenie, które ściągnęło na siebie śmierć i zerwało kontakt ze swoim Stwórcą. Chrystus po przez Golgotę i chwalebne swoje zmartwychwstanie przywrócił nam, ”synom marnotrawnym”, możliwość powrotu do Domu Ojca i ponowne bycie dziećmi Bożymi. Z tego wielkiego daru skorzystały wielkie rzesze świętych męczenników, pustelników, mnichów i ludzi świeckich. Chrystus w Swojej Ewangelii przyzywa również wszystkich nas byśmy  podążali za Nim do Jego Królestwa,  przygotowanego dla nas od początku świata. A zatem wyłącznie od nas  zależy czy staniemy się dziedzicami tego Królestwa.

Pojęcie ojciec ma  jeszcze inny aspekt duchowy. Mamy tu na względzie   naszego ojca duchownego. Syn Boży,  po Swoim chwalebnym zmartwychwstaniu, nie zostawił nas w osamotnieniu. Dla kontynuacji ewangelizacji narodów ustanowił Swoich apostołów i uczniów, obdarzając ich łaską Świętego Ducha. Ci z kolei przekazali posiadane dary i prawo kontynuacji dzieła  swoim następcom – biskupom i prezbiterom, dziś nazywanym jako kler, czy duchowieństwo. To oni spełniają nie tylko kierowniczą  rolę w Kościele ale przede wszystkim sprawują nabożeństwa i sakramenty. I tak każdy z nas by stać się członkiem Kościoła Chrystusowego zwykle w dzieciństwie przyjął sakrament chrztu i bierzmowania. A więc ojciec duchowny towarzyszy nam od samego początku naszego życia. Udziela nam lekcji religii, wychowuje jak swoje umiłowane dzieci, naucza nas  modlitw i potrzebie uczestniczenia w nabożeństwach. Przed nim, jako świadku, wyznajemy swoje grzechy i doznajemy rozgrzeszenia, przystępujemy do św. Eucharystii. Przyjmujemy także inne sakramenty i tak przez całe nasze życie jest z nami nasz ojciec duchowny. To przy jego modlitwach żegnamy się z doczesnym światem,  a po odejściu  kierowane są do Boga  jego modlitwy za pokój naszej duszy. Dla człowieka wierzącego brak ojca duchownego byłby niepowetowaną stratą duchową, wyrażającą się w szczególności   brakiem  sakramentów, w tym  najważniejszego  - Eucharystii.

Kontynuując rozważania na temat ojców, powiedzmy jeszcze kim jest dla nas ojciec  chrzestny. Wiemy wszyscy, że warunkiem wstąpienia do Kościoła jest sakrament chrztu. W Piśmie Świętym jest napisane, że kto uwierzy w Chrystusa i przyjmie chrzest  zbawi się.  Wszystkie sakramenty są ważne. Jednakże z punktu widzenia naszego zbawienia dwa z nich są decydujące. Są to: chrzest i Eucharystia. Jednakże bez sakramentu chrztu nie jest możliwe i przyjęcie  sakramentu Eucharystii. W czasie odprawiania świętej Liturgii w pewnym momencie  kapłan prosi aby katechumeni, czyli osoby, które jeszcze nie przyjęły chrztu, opuściły kościół. Dziś wezwanie to jest tylko przypomnieniem starożytnej praktyki. Tym nie mniej dowodzi to jak ważnym jest sakrament chrztu w życiu Kościoła i każdego z nas. Dlatego też od wieków przy chrzcie ustanawiani są rodzice chrzestni. Szczególna rola przypada tu ojcu chrzestnemu. To jego Kościół powołuje jako nauczyciela modlitw, prawd wiary, moralności, a więc tego wszystkiego co powinno cechować chrześcijanina. Dlatego też ojcem chrzestnym powinna być osoba  prawosławna, religijna i prawego życia. Oznacza to, że w pewnym sensie przejmuje on obowiązki wychowawcze wobec osoby, która przyjęła chrzest. W dzisiejszym świecie wiele podobnych pojęć utraciło swój pierwotny sens i traktuje się je bardziej jako tradycję. W ten sposób spłycona została w społeczeństwie również duchowa rola ojca chrzestnego.

I w końcu powiedzmy słów kilka o naszym ojcu cielesnym. W tym miejscu warto przypomnieć  dekalog.  Wśród najważniejszych przykazań przekazanych przez Boga  jest mowa o naszych rodzicach. Przykazanie to głosi: „Będziesz  miłował ojca twego i matkę aby dobrze ci było i abyś wiele lat żył na świecie”. Wymowne i wielce pouczające są to słowa. Mówią one, że od poszanowania naszych rodziców zależy i nasz dobrobyt na ziemi i nasza długowieczność. Nawet  w starożytnych cywilizacjach istniało poszanowanie osób starszych, a tym bardziej rodzica. Jego głos był decydujący w podejmowaniu ważnych decyzji  dotyczących rodziny. Jeszcze nawet nasze starsze pokolenie pamięta czasy gdy takie decyzje podejmował rodzic.  Jedną i nich był np. wybór żony dla syna. I co ciekawe, małżeństwa takie przetrwały próbę czasu i bardzo rzadko dochodziło do rozwodów. Dziś rola naszego rodzica zmalała. Szczególnie  w starości,  liczymy się z nim póki posiada jeszcze coś co stanowi dla nas jakąś wartość. Gdy i to już utraci staje się dla nas zbędnym i wielu z naszych starych rodziców dożywa swoich dni w ubóstwie i samotności. Jako rezultat takich zachowań  do rzadkości należą przypadki,  że dzieci ich długo cieszą się dobrobytem i długowiecznością.

Reasumując,  wszystkie omówione określenia „ojciec” posiadają   wymiar religijny. Niestety, w dzisiejszych czasach postępującej sekularyzacji następuje wyraźne spłycanie tych pojęć w naszym zapatrzonym na Zachód świecie. Prowadzi to nie tylko do odrzucenia tradycyjnego pojmowania i traktowania swojego rodzica, ojca chrzestnego  czy ojca duchownego,  ale także do odrzucenia i Ojca Niebieskiego. Mało kto obecnie uświadamia sobie dokąd  zaprowadzi nas taka ideologia i takie życie.    

 

 

Kategoria: Rozważania teologiczne | Dodał: pielgrzym (2014-06-26)
Odsłon: 498