M O D L I T W A - Rozważania teologiczne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:28 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Rozważania teologiczne

M O D L I T W A
Czym jest modlitwa wiemy wszyscy. Jest to słowno - duchowy kontakt człowieka z Bogiem. Potrzeba tego kontaktu istnieje w człowieku od zarania dziejów, bowiem – człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, jest istotą cielesno - duchową, czyli oprócz ciała posiada pierwiastek nieśmiertelny, który nazywamy duszą. I obojętnie na jakim poziomie rozwoju cywilizacyjnego jest człowiek - pierwiastek ten poszukuje łączności ze światem ducha, skąd pochodzi. Niestety, nie wszystkim ludziom dane było poznanie prawdziwego świata duchowego i prawdziwego Boga.
 
Po opuszczeniu raju człowiek stopniowo stracił kontakt z Bogiem i z czasem Boga zaczął upatrywać w zjawiskach przyrody i oddawać im cześć. I nawet dziś, gdy od dwóch tysięcy lat, istnieje na ziemi pełna wiedza o objawionym Bogu, większa część ludzkości żyje w pogaństwie. Mało tego, z niemal 2 miliardów ludzi mianujących się chrześcijanami - prawdziwie wierzących i modlących się jest niewielki procent. A więc „wielu z nas jest wezwanych lecz mało wybranych” (Łk.14.23). Przyczyną tego jest brak naszej modlitwy. Głównej modlitwy - Ojcze nasz… nauczył nas Sam Zbawiciel. On także bardzo często modlił się do Swojego Ojca. Wydawałoby się, że będąc Bogiem nie musiał tego czynić. Otóż nie, Syn Boży wielokrotnie mówił do Boga Ojca: „Niech będzie wola Twoja”; „Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk.22.42; Mk.14,36). Jest to dowód ogromnej pokory wobec Boga Ojca, a zarazem przykład i dla nas. Zarówno apostołowie, jak i święci ojcowie nauczają nas abyśmy w pokorze modlili się, to jest nie tracili z naszego duchowego „pola widzenia” Boga i utrzymywali z Nim stałą więź duchową, obojętnie czym jesteśmy zajęci. Idealnym przykładem tej więzi z Bogiem jest modlitwa Chrystusowa: „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznym”. Nie zdajemy sobie sprawy jak zbawienne są dla nas słowa tej modlitwy.
 
Wielka jest siła modlitwy. Jeszcze w Starym Testamencie znajdujemy wiele dowodów świadczących o sile modlitwy. Modlili się patriarchowie, modlił się też Mojżesz. To jego modlitwa powstrzymywała gniew Boży wobec narodu izraelskiego, który dopuszczał się bałwochwalstwa. Jest także bardzo wiele przykładów i w Nowym Testamencie jak wielkie znaczenie i moc posiada modlitwa. To za jej sprawą wielcy grzesznicy stawali się wielkimi świętymi. Modlitwa jest niezbędna szczególnie dziś, gdy świat zalewa zło. A Chrystus powiedział, że „zło pokonuje się wyłącznie modlitwą i postem” (Mk.9,29). „Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze” (Mk.11,24-25). Podobnie jak tlen niezbędny jest człowiekowi do życia, tak i modlitwa niezbędna jest dla naszego życia duchowego, dla naszego zbawienia. A modlić się należy z uwagą, pokorą i świadomością swoich grzechów.
 
Modlitwy nasze powinniśmy kierować także do naszych świętych, a w szczególności do naszej Orędowniczki - Matki Bożej. Nie zasłużyliśmy na tak wielki dar, aby mieć przy Tronie Bożym - Matkę nas wszystkich - Królową Niebios. A wiemy jak wiele znaczy modlitwa nawet naszych ziemskich matek, a tym bardziej Matki Bożej.
 
O sile i skuteczności prośby matki niech świadczy następujący przykład zaczerpnięty z Pisma Świętego: Pewnego razu do sali tronowej Salomona weszła jego matka Bersabea. Król wstał na jej powitanie i kazał postawić jej tron po prawicy swojego. I gdy matka powiedziała, że pragnie o coś prosić syna, król odrzekł: ”Proś, matko moja, i ja nie odmówię tobie” (3 Król. 2,20). Mądry Salomon, chociaż był wielkim królem, umiał czcić matkę swoją jako królową i nie odmawiał spełnienia jej prośby.
 
Podobnie temu, gdy Przenajświętsza Bogarodzica, po swoim Zaśnięciu, została zabrana na Niebo i weszła do Pałacu Chwały Bożej - z wielką glorią powitał Ją Jej Syn i Bóg, nasz Zbawiciel. Nie jest nam dane poznanie tej niebiańskiej chwały, jaką otoczył Bogarodzicę Jej Syn. Jedynie dla proroka Dawida Duchem Świętym było odkryte, co zapisał: ”Zasiadła Królowa po prawicy Twojej” (Ps. 44.10). Znaczy to, że została wywyższona ponad wszystkich świętych, ponad wszystkie czyny Anielskie i Archangielskie, ponad Cherubinów i Serafinów. Potwierdza to, nie ręką ludzką napisana na Atosie, modlitwa „Dostojno jest’”. Nie ma wątpliwości, że Jej Syn powiedział to samo co Salomon: „Proś, Matko, i Ja nie odmówię spełnienia Twojej prośby”.
 
I oto już od dwóch tysięcy lat chrześcijanie kierują swoje modlitwy i błagania do Przenajświętszej Marii Panny i modlitwy te są wysłuchane. Dowodów na to dostarcza niezliczona ilość cudów i objawień Bogarodzicy, głównie w świecie Prawosławia. Troską o nas, o swoje grzeszne dzieci, jest niemal ciągła obecność Bogarodzicy tu na ziemi, wśród nas. A czymże jak nie dowodem Jej obecności są dziś tak licznie ociekające cudownym olejkiem ikony Bogarodzicy, łzy płynące z Jej oczu, a także ikony opływające żywą krwią (np.w Kulewczy koło Odessy). Jest to niebiańskie przesłanie, skierowane do nas, do opamiętania się, do unikania grzechu i przestrzegania przykazań Jej Syna i naszego Zbawiciela. Jest to dowód wielkiej troski o nasze zbawienie.
 
Ważne i święte są modlitwy indywidualne. Jednakże z niczym nie można porównać naszych modlitw z modlitwami Cerkwi, modlitwami zbiorowymi. Nasz udział w nabożeństwach jest więc zwielokrotnieniem modlitw indywidualnych. Jeden ze Świętych Ojców nauczał, że wszystko co robimy w domu – modlimy się, czytamy Psałterz czy Pismo Święte - wszystko to razem wzięte jest warte tyle co w cerkwi jedno soborowe wezwanie „Hospodi pomiłuj”. Chrystus powiedział: „Tam gdzie dwóch czy trzech zebranych jest w Imię Moje, Jestem wśród nich”. Szczególną modlitwą Cerkwi jest Liturgia, na której w imieniu nas wszystkich składana jest bezkrwawa ofiara z chleba i wina, które mocą Ducha Świętego przeistaczają się w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Nie zdajemy sobie sprawy z faktu, jak wielkim darem zostaliśmy obdarowani przez naszego Zbawiciela, Który ustanowił ten Sakrament. Przyjmując Święte Dary stajemy się uczestnikami życia wiecznego.
 
Szczególnym miejscem modlitwy zbiorowej są monastery. Reguły monastyczne są tak skonstruowane, że mnisi praktycznie modlą się bez przerwy. Są monastery, w których modlitwy trwają również w nocy. Bóg dał dla wielu z nas szczęście bycia z pielgrzymką w monasterach Grecji, Atosu, Rosji, Ukrainy, Białorusi i Ziemi Świętej. Z pobytu w tych szczególnych miejscach wynosi się istotne refleksje - pierwsza, odnosząca się do własnej osoby: czas najwyższy zrewidować dotychczasowe życie, zwolnić jego tempo i więcej modlić się o zbawienie duszy, i druga - napawająca otuchą i nadzieją, że miłosierny Bóg wysłucha modlitw tak licznej rzeszy Swoich wiernych sług i oszczędzi świat przed grożącą mu zagładą. W tym miejscu warto przytoczyć wypowiedź jednego ze starców. Na pytanie czemu zawdzięczało Imperium Bizantyjskie swój rozkwit i dobrobyt - starzec odpowiedział: Byli tam święci, modlitwy których, jak słupy ogniste, docierały przed Tron Boży i dzięki tym modlitwom Bóg posyłał ludziom i pokój i Swoją łaskę. Miejmy nadzieję, że i obecnie na ziemi są tacy święci, modlitwy których pozwalają nam żyć w pokoju.
 
Kończąc te okrojone rozważania na temat modlitwy, należy Bogu dziękować, że pozwolił nam żyć i modlić się w kręgu Prawosławia, a nawet powtórzyć za starcem atoskim, który odchodząc z tego świata zawołał: „Panie Jezu Chryste, niczego dobrego w swoim życiu nie uczyniłem, ale dziękuję Ci, że mogę umrzeć jako prawosławny”.
Kategoria: Rozważania teologiczne | Dodał: pielgrzym (2011-01-10)
Odsłon: 1186