KRETA - Pielgrzymki <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Czwartek, 2016-12-08, 6:01 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Pielgrzymki

KRETA

                                    

We wrześniu 2009r. spędziłem dwa tygodnie na Krecie. Jest to niewiele aby poznać bliżej tę niezwykłą wyspę. Ale i tak to co zobaczyłem i czego się dowiedziałem zachęciło mnie  do napisania choć paru słów. Nie będzie tu mowy o turystycznych  walorach wyspy, na ten temat napisano wiele. Na wyspę chciałbym spojrzeć oczyma prawosławnego pielgrzyma. Ale na początek kilka zdań  informacji ogólnych.

Kreta jest największą wyspą Grecji (8.100 km2). Większość terytorium pokrywają góry, najwyższy szczyt sięga 2.456 m.  Historycznie rzecz biorąc wyspa stanowi wyjątek w skali światowej. Uczeni upatrują Kretę  jako kolebkę cywilizacji europejskiej.   Przed czterema tysiącami lat wyspę zamieszkiwał lud minojski o niezwykle wysokim stopniu rozwoju. Potwierdzeniem tego są wykopaliska, a w szczególności odkopane pozostałości wielkiego pałacu króla Minosa w Knossos (miał ponoć ok.1400 pokoi).  Miejscowe muzeum dokumentuje stopień rozwoju cywilizacyjnego mieszkającego tu niegdyś ludu. Oglądając te skarby przychodzi na myśl  skojarzenie  podobieństwa minojskich do zbiorów  muzealnych  Sumeru  w Iraku.  Ale  oto w XIV w. p.n.e.  na oddalonej  nieco ponad 100 km wyspie Santorini, wybucha  wulkan o niespotykanej sile. Z wyspy pozostaje tylko jej niewielka część, reszta to ogromnych rozmiarów krater  w morzu. Wulkan spowodował straszliwe tsunami, które zmyło z Krety wszystko co żywe  i na wieki pogrzebało całą kulturę minojską. Pozostałości odkopano dopiero  na początku  XX w.

Wyspa, ze względu na swoje położenie geograficzne i klimat, była zamieszkiwana od  nie pamiętnych czasów.  Początki chrześcijaństwa sięgają tu czasów apostolskich. Tu z misją ewangelizacji był św. Apostoł Paweł. Dzieło jego kontynuował towarzysz jego podróży misyjnych - Apostoł Tytus (jeden z  70 uczniów Chrystusa).  Na Krecie był   biskupem.  Katedrę miał w ówczesnej stolicy wyspy Gortynie. Tu dożył sędziwego wieku. Jego św. relikwie do VII w. znajdowały się w tym mieście. Po inwazji  Saracenów  ciało zaginęło. Zachowała się jedynie głowa. Znajduje się w bazylice  noszącej imię świętego w Heraklionie.     Głowa jest umieszczona w biskupiej mitrze z małym otworem z góry, przez który widoczna jest głowa świętego.

Kontakty  Krety z wielkim Imperium Bizantyjskim sięgają IV wieku i trwały one do wieku XIII,  z małą przerwą,  gdy Kreta była zajęta przez Arabów. Okres bizantyjski charakteryzował się    rozkwitem na wyspie prawosławia. W tym czasie budowano wiele świątyń w stylu bizantyjskim z niezwykłymi freskami. Na fundamentach pierwszych świątyń  wznoszono nowe, wiele z nich zachowało się do naszych czasów. Tu chrześcijaństwo natrafiło na wyjątkowo podatny grunt.  Przyczyniło się do tego niewątpliwie Bizancjum.

Ale oto w roku 1204, po zdobyciu Konstantynopola  podczas IV Wyprawy Krzyżowej, Kreta przechodzi we władanie Wenecji.  Nowi gospodarze wznieśli na wyspie wiele obiektów i twierdz, które istnieją do dziś. Pomimo, iż wyznawali katolicyzm, pozwalali Grekom  budować swoje świątynie i rozwijać sztukę bizantyjską.  Na przełomie XVI/XVII w. w obawie przed Turkami, wenecjanie  zwolnili  klasztory prawosławne z  podatków, tym samym przyczyniając  się  do ich rozwoju.  Niektóre klasztory stały  się  prawdziwymi  twierdzami.  Na XVII wiek  przypada szczyt rozwoju monastycyzmu na wyspie. Ilość czynnych klasztorów przekraczała 1000, a ilość zakonników – ponad 6000.

W 1645 r. wyspę zagarnęli Turcy. Z tego momentu i praktycznie do końca XIX w. trwała czarna epoka dla prawosławia  Krety. Z tysiąca klasztorów  pozostało zaledwie  60  i tylko te, który były w stanie płacić ogromne podatki  muzułmanom. Klasztory żeńskie zniknęły całkowicie. Epoka niewoli osmańskiej charakteryzuje się barbarzyńskimi morderstwami, gwałtami i krwawym zdławieniem powstań. Cerkiew Prawosławna, w tym mnisi, aktywnie wspomagała powstańców, przez to część klasztorów zostało zrównanych z ziemią, a mnichów wymordowano.

Turcy okupowali Kretę przez 229 lat do roku 1898. Łącznie z Wenecją - Kreta była okupowana prawie 700 lat!   I wydawałoby się, że obcy prawosławiu katolicyzm Wenecji, a tym bardziej islam turecki, zetrą z oblicza tej ziemi wiarę i tradycje prawosławne. Stało się jednak inaczej. Do dziś żywe jest tu prawosławie i to w niespotykanej gdzie indziej skali. Nie pozostawili na wyspie swoich kościołów Wenecjanie, nie widziałem też meczetów. Można z tego wnioskować, że nie wielu potomków byłych okupantów tu  znalazło swój azyl.  Na   stosunkowo niewielkim i to górzystym terytorium  wyspy  kwitnie   nadal monastycyzm. Na zwykłej mapie turystycznej  wyspy zaznaczono  ok. 70 do dziś istniejących klasztorów. Część z nich odwiedziłem. Są niezwykłe. Niektóre wykute w skale, w miejscach niedostępnych dla turystów. Po miastach i wsiach  są setki świątyń. Niektóre malutkie  budowane w kształcie domów modlitwy. Z pewnością jest to wynikiem czasów  zniewolenia tego narodu.  Dzisiaj buduje się na Krecie piękne, nieraz ogromne, świątynie niewiele różniące się od świątyń   Rosji. W starych cerkwiach i klasztorach, niektóre   z XII – XIII w. zachowało się mnóstwo starych fresków i ikon. Wiele z nich zasłynęła cudami. Nowe ikony wytwarzane są głównie w  klasztorach. Styl ikon greckich nieco różni się od stylu rosyjskiego. Twarze na ikonach, czy to Chrystusa, czy Matki Bożej, a także świętych - są z reguły smutne.  Najwidoczniej w podświadomości tego narodu nadal pozostają straszliwe, smutne czasy minionej epoki, które znajdują swój wyraz m.in. w ikonie.

Cerkiew prawosławna Krety pozostaje w jurysdykcji Patriarchatu Bizantyjskiego. Nabożeństwa, głównie liturgia jest odprawiana z wyłączeniem liturgii  katechumenów. Śpiew jednoosobowy. Dla nas, od dziecka przyzwyczajonych do celebrowania nabożeństw z chórami,  greckie nabożeństwa  wydają się mniej uroczyste. Wiernych  w świątyniach jest dużo, choć nie widać młodzieży. Za to, jak niegdyś w Rosji, wyczuwa się w ludziach wyraźny wpływ na ich życie i stosunki międzyludzkie  wyznawanej wiary. Wystarczy nawet w spokoju wsłuchać się w melodykę ich muzyki,  ich pieśni. Przenoszą one  naszą wyobraźnię daleko wstecz, do minionych wieków. A popatrzmy na nazwy ich miast i wsi. Większość z nich nosi imiona świętych, zarówno lokalnie czczonych jak i świętych  Kościoła Powszechnego.   

I jeszcze, mówiąc o tej niezwykłej wyspie,  nie można pominąć milczeniem imienia wielkiego świętego – Andrzeja z Krety. Urodził się w Damaszku w 650 r. Był wybitnym teologiem. Uczestniczył aktywnie w VI Soborze Powszechnym w Jerozolimie. Następnie jako archidiakon służył w Agia Sofia w Konstantynopolu, po czym został wyświęcony na biskupa Krety z siedzibą w Gortynie. Tu zasłynął jako kaznodzieja i poeta. Stał się jednym z największych cerkiewnych oratorów epoki bizantyjskiej.  Bóg obdarzył go wielkim talentem poety i pisarza. Talent ten wykorzystał w całości na chwałę Bożą. Napisał wiele tekstów liturgicznych m.in. niezwykły Kanon Pokutny,  czytany w cerkwiach w pierwszym i piątym tygodniach Wielkiego Postu. Kanon składa się z 250 strof i jest najdłuższym z istniejących kanonów. Jest to płacz pokutny duszy, pokazujący  głębię  grzechu  i  wzywający  do pokuty  i  oczyszczenia. Potocznie kanon ten nazywa się „pokłony”, a to z racji oddawania pokłonów do ziemi po każdej strofie. Staroobrzędowcy przy czytaniu tego kanonu oddawali około tysiąca pokłonów. 

Na Krecie zajaśniało wielu świętych. Ich śladami podążają ci co wyrzekli się „dobrodziejstw” tego świata, zamieszkali w niedostępnych górach i rozpadlinach górskich. To z tych miejsc, jakich już mało na Ziemi, niesie się do Boga nieustanna modlitwa za cały świat.

Kończąc ten ubogi  opis  Krety ciśnie się na myśl porównanie tej wyspy z Atosem. To naprawdę święte  miejsca na Ziemi, choć tak mało ludzi zdaje sobie z tego  sprawę.

 

 

  

Kategoria: Pielgrzymki | Dodał: pielgrzym (2009-10-15)
Odsłon: 1155