Kim jest Bóg - Rozważania teologiczne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:28 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Rozważania teologiczne

Kim jest Bóg
Ludzkość od wieków zadawała sobie pytanie: kim jest Bóg? Pytanie to pozostaje aktualne również i dla wielu współczesnych poszukiwaczy Boga. Odpowiedzi na to daje nam Pismo Święte, nauka Kościoła a także, co jest paradoksem, współczesne osiągnięcia nauki. Głownie tym ostatnim zagadnieniem zajmiemy się w niniejszym opracowaniu.
Jeżeli otaczający nas świat, przyroda pokrywająca ziemię cudowną barwą kwiatów i zieleni wzbudza w nas zachwyt, a nieraz wprowadza w osłupienie, to jakich uczuć doznają naukowcy badający to, czego zwykle nie dostrzegamy. Choć zwykle trudno nam patrzeć do góry w niebo, ale są chwile, gdy w nocy z dala od dużych miast, głównie zimą, możemy oglądać niemalże z przerażeniem miliony świecących ciał niebieskich. Widzimy jednak tylko skrawek tego, co naukowcy mogli dostrzec za pomocą skomplikowanych teleskopów. Skupiska gwiazd naukowcy nazywają galaktykami. Do takich należy Droga Mleczna. Do lat 20-tych XX wieku sądzono, że jest to jedyna galaktyka we wszechświecie. Okazało się, że jest to zaledwie drobna cząstka wszechświata. Dziś wiemy, że galaktyk takich jest wiele miliardów a każda galaktyka zawiera miliardy gwiazd.
Naukowców również zdumiewa fakt, iż wszystkie gwiazdy są w ruchu. We wszechświecie nie ma chaosu, panuje w nim ład i porządek. Wszystkie ciała niebieskie poruszają się po ściśle określonych trajektoriach, podobnie jak planety naszego Układu Słonecznego. Nigdzie we wszechświecie nie zaobserwowano jednak odpowiednika naszej planety Ziemi. 
Ziemia to prawdziwa perełka w kosmosie. Stwórca z wielką pieczołowitością zadbał, aby na jej powierzchni tak bujnie zakwitło życie. Naukowcy odkryli zadziwiające fakty dotyczące m.in. rozmiarów Ziemi oraz jej położenia w Układzie Słonecznym. Ziemia ma wielkość dokładnie taką, jaka jest konieczna dla naszego istnienia. Co o tym świadczy? Gdyby była nieco większa, silniejsze byłoby przyciąganie ziemskie i nie pozwoliłoby na wyparowywanie wodoru w przestrzeń kosmiczną. Gdyby natomiast Ziemia była nieco mniejsza uciekłby z niej życiodajny tlen i wyparowałaby woda. W obu przypadkach nie byłoby życia na Ziemi. 
Kolejna sprawa: odległość Ziemi od Słońca. Jak wynika z obliczeń, gdyby Ziemia znajdowała się zaledwie o 5% bliżej Słońca pojawiłby się straszliwy efekt cieplarniany. Gdyby zaś Ziemia była tylko o 1% dalej od Słońca, nastąpiłoby potężne zlodowacenie. W obu przypadkach życie na Ziemi nie mogłoby istnieć. Obrót Ziemi raz na dobę wokół własnej osi zapobiega zbyt wielkim wahaniom temperatury dnia i nocy. 
 
Ponadto wielu naukowców zadaje sobie pytanie: skąd wzięło się życie na Ziemi? Jak widzimy Ziemia tętni życiem. Bogactwo form życia i ich mnogość wprawiają nas w zdumienie. Na naszej planecie żyje ponad milion gatunków owadów, w wodach pływa 20 tysięcy gatunków ryb. Ziemię przyozdabia co najmniej 350 tysięcy gatunków roślin. Pod niebem fruwa ponad 9 tysięcy gatunków ptaków. Wszystkie te stworzenia łącznie z człowiekiem tworzą harmonijną całość – symfonię – zwaną życiem. 
 
Jak wyjaśniają biochemicy, którzy badają procesy życiowe od samych podstaw, życie wszystkich ziemskich stworzeń, czy to ameby, czy człowieka, zależy od fascynującego współdziałania kwasów nukleinowych (DNA i RNA) z białkami. Skomplikowane procesy z udziałem tych cząsteczek zachodzą dosłownie w każdej komórce naszego organizmu, podobnie jak w komórkach wszystkich żyjących istot. Ten sam mechanizm życia współtworzy całą przepiękną mozaikę żywych istot. 
 
Dziś już nikt nie neguje, że życie na Ziemi miało kiedyś swój początek. Uznaje to zarówno nauka, jak i większość religii. Miliony ludzi o najróżniejszym poziomie wykształcenia dziś wierzy, że życie na Ziemi to dzieło jakże inteligentnego Stwórcy, pierwszego Projektanta. Nauka dziś udowodniła fakt, że życie mogło powstać wyłącznie z życia, a więc od żywego Stwórcy. 
I jeszcze jeden zdumiewający szczegół. Badając skomplikowany system syntezy DNA i RNA i białek w komórce, jak też ogrom informacji zawartej w każdej komórce – stwierdzono, iż jedynym logicznym wyjaśnieniem tych zjawisk jest fakt, że jest to dzieło niepojętego, wszechogarniającego Rozumu. Można dziś stwierdzić, iż w każdej komórce żywych istot, w tym człowieka, jest zawarta pełna informacja, na podstawie której powstaje nowe życie. 
Ostanie odkrycia dowodzą jak wielce skomplikowany i doskonały jest organizm ludzki. Pomijając takie zmysły jak wzrok, słuch, węch, smak i dotyk – posiada on jeszcze coś bardziej niezwykłego. Jest to mózg. Jest to narząd składający się z 50 miliardów neutronów i bilionów połączeń między neutronami, przez które przepływa około 10 bilionów impulsów na sekundę. Oto czym obdarzył nas Stwórca!
 
Dziś dzięki badaniom naukowym jak nigdy dotąd ludzkość posiadła wiedzę ogromną – o wszechświecie, kosmosie, o Ziemi i różnorodności form życia na tej wyjątkowej planecie. Poznaliśmy też znacznie lepiej samych siebie i otaczający nas świat. I dla wielu z nas tego wszystkiego jest za mało aby bez wątpienia uwierzyć w Boga – Stwórcę tego wszystkiego co nas otacza - i kim sami jesteśmy.
Z przykrością należy stwierdzić, nie obrażając nikogo, że nasze zachowanie i negowanie istnienia Boga tak bardzo przypominają zachowanie pewnego stworzenia, które nasyciło się owocami pod drzewem, wypoczęło w cieniu jego konarów a następnie zaczęło niszczyć jego korzenie. A wystarczyło spojrzeć do góry, aby przekonać się, że owoce pochodzą właśnie z tego drzewa.
I to czyni tak wielu z nas – ludzi wykształconych, oczytanych. Takie zachowanie można zrozumieć u ludzi dzikich, żyjących z dala od cywilizacji. Chociaż jak dowodzą badania, w naturze wszystkich ludzi, bez względu na ich pochodzenie, głęboko tkwi religia, bowiem człowiek ma wrodzoną świadomość istnienia Boga. Od zarania dziejów w każdej epoce i kulturze ludzie poszukiwali Boga. A był czas, gdy człowiek był tak blisko Boga, bo mieszkał w raju. To dla człowieka Bóg stworzył tak wyjątkowe warunki życia i wielorakość form tego życia. A w końcu to sam Bóg stworzył człowieka przekazując mu swój obraz i podobieństwo. Co za zdumiewająca miłość Stwórcy do swojego stworzenia! Doskonały jednak ład i porządek oraz relacje Boga i człowieka zostały naruszone przez samego człowieka. Człowiek naruszył jedyne przykazanie, zwątpił w Boga i musiał opuścić raj sprowadzając na ziemię zło i śmierć. I oto obserwujemy jego skutki – tuż po wygnaniu Adama i Ewy z raju – brat zabija brata. Człowiek nie tylko traci kontakt z Bogiem, ale z czasem traci nawet pojęcie o Jego istnieniu. Zaczyna upatrywać Boga w zjawiskach przyrody, oddawać cześć przedmiotom martwym. Zło opanowuje świat. Nie usunęły go z oblicza ziemi ani wody potopu, ani nawet przyjście na ziemię samego Stwórcy – Mesjasza, przez którego według słów Ewangelisty Jana Bóg stworzył wszechświat ("wsia Tiem bysza i bez Nieho nicztoże byst’ jeże byst’"). 
Pomimo upadku człowieka i sprowadzeniu na ziemię zła Bóg nie opuścił człowieka. Od wieków jak złota wstęga przechowywana była wśród pokoleń wiara w prawdziwego Boga. I oto wśród ludu Sumeru Mezopotamii (pochodzenie którego do dzisiaj jest zagadką dla archeologów) Bóg wybrał człowieka o imieniu Abraham, wyprowadził do ziemi Kanaanu, a potomkom jego darował Ziemię Obiecaną. Naród, który powstał z plemienia Abrahama zwany do dzisiaj Izraelem, pomimo wielu historycznych zawirowań zachował wiarę w prawdziwego Boga. Jednakże 2 tysiące lat temu naród ten popełnił straszliwą pomyłkę. Pomimo wielu proroctw nie rozpoznał w Jezusie Chrystusie oczekiwanego Mesjasza. Co gorsza – podniósł swoją rękę na Stwórcę, następnie ukrzyżował Go nie zdając sobie sprawy że wcielenie Syna Bożego było wyrazem niepojętej, nieprzemijającej miłości Boga do człowieka, a zmartwychwstanie Chrystusa ponownie otworzyło człowiekowi bramy raju.
I co widzimy – mijają wieki i tysiąclecia – miliardy istnień ludzkich przewija się przez ten świat i odchodzi – nigdy nie poznawszy prawdziwego Boga. Niestety, sytuacja ta trwa do dzisiaj. W epoce niezwykłych odkryć naukowych i podboju kosmosu – świat zalewa pogaństwo i ateizm. Tryumfuje zło i zdziczenie. Jego apogeum przypada chyba na miniony wiek XX. Nigdy w historii ludzkości nie dokonano tak straszliwego unicestwienia milionów istnień ludzkich. Nigdy też z taką zaciętością zło nie podejmowało walki z dobrem zmierzając do starcia z oblicza ziemi wiary w prawdziwego Boga. Ilość  ofiar z tego tytułu chyba przekracza ilość istnień ludzkich straconych za wiarę na przestrzeni wieków.

Dokąd więc zmierza świat, dokąd zmierza nasza cywilizacja? 
Chrystus mówił swoim uczniom: dojrzewające niwy świadczą o zbliżających się żniwach. Dziś częstotliwość straszliwych kataklizmów na kuli ziemskiej może wskazywać, że zdumiewająca, nieogarnięta miłość Boga do świata i człowieka kończy się i zbliża się czas rozliczenia ze wszystkiego, co każdy z nas uczynił w swoim życiu. 
 
Módlmy się, aby ten czas nie nastąpił zbyt szybko, aby ludzkość miała jeszcze czas opamiętania się i uwierzyła w swego Stwórcę i Zbawiciela.

______________________________
Dane o wszechświecie i badaniach naukowych
zaczerpnięto z książki „Czy istnieje Stwórca?”
Brooklyn, NY, USA



Kategoria: Rozważania teologiczne | Dodał: pielgrzym (2009-09-01)
Odsłon: 652