JAK DOSTĄPIĆ ZBAWIENIA - Rozważania teologiczne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Czwartek, 2016-12-08, 6:02 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Rozważania teologiczne

JAK DOSTĄPIĆ ZBAWIENIA
Od wieków ludzie zastanawiają się po co żyjemy, jaki sens ma nasze życie. Na ten temat jest wiele teorii i zdań. Materialiści na przykład twierdzą, że jesteśmy aby cieszyć się życiem, korzystać z dobrodziejstw tego świata, pozostawić po sobie zdrowe potomstwo, a po śmierci przejść do nicości. Niestety w dzisiejszej dobie sekularyzmu, a więc powracającego pogaństwa – tak myśli wielu.
 
Jedyną właściwą odpowiedź na temat celu życia człowieka na ziemi daje chrześcijaństwo. Głosi ono mianowicie, że człowiek jest dziełem Bożym i został stworzony aby czcić i uwielbiać swojego Stwórcę za dobrodziejstwa, którymi go obdarza, dążyć do doskonałości i przebóstwienia, by ostatecznie dostąpić życia wiecznego i wiecznej szczęśliwości.
 
Dla osiągnięcia tego celu wielu ludzi od początków chrześcijaństwa rezygnuje z dobrodziejstw tego świata, a nawet najbliższych osób, skazuje siebie na ogromne wyrzeczenia, życie w ubóstwie. Mamy tu na względzie mnichów, anachoretów, pustelników. Żyjąc tak w trudzie i nieustannej modlitwie ludzie ci pokładają nadzieję, że przy pomocy Bożej dostąpią zbawienia. Jednakże takich ludzi jest zaledwie promil mianujących siebie chrześcijanami.
 
A co z resztą, co z nami, prowadzącymi tzw. życie świeckie, a więc dalekie od doskonałości, dalekie od stylu życia mnicha.
 
Odpowiedź na to, jakże istotne pytanie, znajdujemy między innymi w pismach świętego Paisjusza Wieliczkowskiego (1722 – 1794), założyciela starczestwa w Rosji. Zaleca on abyśmy częściej i z uwagą czytali Pismo Święte i pouczenia Ojców Świętych, którzy dzięki łasce Ducha Świętego wyjaśniają tajniki Królestwa Bożego. W pouczeniach tych znajdziemy wszystko co jest niezbędne dla naszego zbawienia.
 
Według św. Paisjusza: „Miłościwy Bóg zbawia nas po przez wiarę Prawosławną, dobre uczynki i łaskę Ducha Świętego. Wiara Prawosławna jest to wiara, którą wyznaje Święta, Soborowa i Apostolska Cerkiew Wschodnia; bez wiary tej, Prawosławnej, nie sposób komukolwiek się zbawić. Dobre zaś uczynki są przykazaniami ewangelicznymi, bez przestrzegania których, jak też bez wiary, nikt nie może dostąpić zbawienia. Wiara Prawosławna bez dobrych uczynków jest martwa, tak samo dobre uczynki bez wiary są martwe”.
 
Jezus Chrystus pragnie aby wszyscy dostąpili zbawienia. Dlatego dobre uczynki postawił jako przykazania ewangeliczne, jednakowe dla wszystkich - i mnichów i ludzi świeckich i żąda aby wszyscy spełniali je. Przestrzeganie przykazań nie wymaga od nas zbytnich wysiłków fizycznych, a jedynie właściwego nastawienia duszy. Przykazania Boże spełniać powinien każdy, obojętnie kim jest – młodym czy starym, zdrowym czy chorym. Dlatego też ktokolwiek narusza przykazania i nie przynosi skruchy, w czasie Sądu Ostatecznego będzie osądzony razem z biesami na wieczne potępienie. Święte przykazania ewangeliczne są tak ważne, że jeśli naruszamy którekolwiek z nich pozbawiamy siebie zbawienia. Szczególnie dotyczy to przykazań o miłości do Boga i bliźnich, o pokorze, o zachowaniu pokoju ze wszystkimi, o cierpieniu, o wybaczaniu krzywd, nie osądzaniu bliźniego, unikaniu nienawiści, miłowaniu wrogów, podawaniu jałmużny. Nade wszystko należy miłować Boga całym swoim sercem, całym umysłem i całą duszą oraz bliźniego swojego jak samego siebie.
 
Ciężkim grzechem jest gniew. Chrystus wielokrotnie mówił do Swoich uczniów „pokój wam…”, „pokój mój zostawiam wam”. Tam gdzie jest zgoda tam jest i Chrystus. O cierpieniu Chrystus mówił „kto przecierpi do końca ten zbawiony będzie”. Kto z całego serca wybacza bliźniemu, temu i Bóg wybaczy jego przewinienia. Pokora zaś stanowi podstawę wszystkich przykazań Bożych, bez niej nie jest możliwe zbawienie. Święci mężowie zbawiali się w różny sposób, jednak bez pokory nie zbawił się nikt. Dlatego pragnący dostąpić zbawienia powinien z całego serca uważać siebie za wielkiego grzesznika przed Bogiem i wyłącznie siebie winić za wszystkie swoje grzechy.
 
Jeszcze dobitniej na ten temat mówi św. Ignacy Brianczaninow (1807 - 1867). Pisze on, że „Początkiem nawrócenia się do Chrystusa jest poznanie swojej grzeszności, swego upadku. Od takiego spojrzenia na siebie samego, człowiek uznaje potrzebę Odkupiciela i przystępuje do Chrystusa przez pokorę, wiarę i pokutę. Kto nie uświadamia sobie swojej grzeszności, swego upadku, swojej zguby, ten nie może przyjąć Chrystusa, zjednoczyć się z Nim. Pokora i pokuta są jedyną ofiarą, której pragnie Bóg od upadłej ludzkości. Zaś tych, którzy są zarażeni pychą, fałszywą opinią na swój temat, którzy uważają pokutę za niepotrzebną dla siebie, nie uważają się za grzeszników, Pan odrzuca i nie mogą nazywać się chrześcijanami”. A więc świadomość swojej grzeszności i wynikająca z niej pokuta są podstawowym warunkiem prowadzącym nas na drogę zbawienia.
 
I jeszcze o poznaniu samego siebie. Wielu ludzi twierdzi, że nie widzi swojego grzechu, swojej grzeszności, gdyż rozkoszuje się grzechem, chociażby tylko w myślach i uczuciach serca. Tylko ten może zobaczyć swój grzech, kto zdecydowanie wyrzeka się wszelkiej z nim przyjaźni i ustanowi wobec niego wrogość. I tak, kto zrezygnował z osądzania bliźnich, tego sumienie zaczyna postrzegać grzechy i niemoce własne, których nie widział dotąd.
 
Szeroko rozpowszechniona jest opinia, że dobre uczynki sprzyjają zbawieniu, nie zależnie od pobudek jakimi się kierujemy. Zobaczmy co na ten temat mówi św. Ignacy: „Gdyby dobre uczynki dawały zbawienie, to przyjście Chrystusa byłoby zbędne”. W rzeczywistości dobre uczynki nie są same w sobie celem, ale środkiem spełnienia największego przykazania miłości. Jeśli czynimy je z wyrachowaniem i z pychy to nie służymy Bogu, ale swojej miłości własnej. Nieszczęsny jest ten, kto zadawala się własną prawdą ludzką, on nie potrzebuje Chrystusa. Taka jest cecha wszystkich wysiłków cielesnych i dobrych uczynków.
 
Najczęstszym błędem w życiu religijnym jest zastąpienie jego duchowej strony przez zewnętrzną, czyli zamiast spełniania przykazań ewangelicznych - spełnianie ustanowionych przez Cerkiew obrzędów. Dla wielu ludzi Prawosławie polega na tym, żeby postawić świeczkę, pocałować ikonę, dać jakąś ofiarę, kartkę z imionami, zamówić Liturgię, molebien, panichidę. Natomiast najważniejszą sprawą w dziele zbawienia jest życie według przykazań i pokuta. Bez duchowej przemiany wszystkie te zewnętrzne czynności nie przynoszą pożytku, przeciwnie mogą wywołać poczucie własnej sprawiedliwości i doprowadzić do zarozumialstwa.
 
Tak więc spełniając przykazania Boże i modląc się w pokorze o odpuszczenie grzechów – człowiek doznaje miłosierdzia Bożego i pozyskuje łaskę Ducha Świętego. Bez pomocy Bożej zbawienie nie jest możliwe. Chrystus mówił, „bez ze Mnie nie możecie czynić niczego”.
 
I jeszcze jedno. Pamiętamy słowa Chrystusa o trudności wejścia do Królestwa Bożego człowieka majętnego. Chrystus mówił, że łatwiej przejść wielbłądowi przez „uszy igielne” (mała szczelina w nurze starego miasta Jerozolimy do przepuszczania owiec) niż bogatemu dostąpić zbawienia. Nadmierne bogactwo stanowi zatem barierę zbawienia. W Starym Testamencie bogactwo traktowane było jako szczególny dar Boży. W Nowym - przeciwnie. Chrystus wielokrotnie nauczał o szkodliwości dla duszy bogactwa, bowiem tam gdzie skarb twój tam i dusza twoja.
 
I na koniec wróćmy jeszcze do wypowiedzi św. Paisjusza: czytajmy Pismo Święte i pouczenia Ojców Świętych – w nich znajdziemy odpowiedź jak żyć by dostąpić Królestwa Bożego.
 
Szczęśliwy jest ten komu dane jest stać się chrześcijaninem po przez sakrament chrztu i pozyskać zadatek życia wiecznego. Jednakże by dostąpić tej szczęśliwości obcowania z Bogiem, Stwórca wyznaczył nam określony czas życia na ziemi, dał nam rozum i wolną wolę byśmy z nich korzystając wielbili Boga za dar życia i wszystkie dobrodziejstwa i żyli zgodnie z Jego świętymi przykazaniami. I tylko od nas zależy czy rozum nasz i wolną wolę wykorzystamy właściwie, czy też zaprzepaścimy te dary Boże i zgotujemy sobie po śmierci gehennę i nicość. _____________________
Oprac. na podst. A.Osipow, „Droga rozumu w poszukiwaniu prawdy”.
Metropolia Warszawska 2011 r.
Kategoria: Rozważania teologiczne | Dodał: pielgrzym (2011-10-06)
Odsłon: 1070