J E R O Z O L I M A - Pielgrzymki <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Niedziela, 2016-12-11, 7:58 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Pielgrzymki

J E R O Z O L I M A
Jerozolimo, Jerozolimo – miasto - miast, Miasto mojego Chrystusa. Przyszedł do ciebie i nie przyjęłaś Go, Koronowałaś Go koroną ciernistą, Dlatego dom twój pozostał pusty.1/
 
Żadne z miast na ziemi nigdy w swojej historii nie było owiane tak niezwykłym nimbem świętości jak Jerozolima. I świętość ta rozpościera się aż na trzy wielkie religie monoteistyczne: judaizm, chrześcijaństwo i islam. Szczególne znaczenie ma Jerozolima dla chrześcijan. Tu bowiem dokonało się odkupienie rodzaju ludzkiego. To właśnie w tym mieście Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej z powodu nas i naszego zbawienia złożył największą ofiarę życia - przecierpiał męki, był ukrzyżowany i po 3 dniach zmartwychwstał otwierając nam bramy raju. Dlatego dla chrześcijan Jerozolima stała się najświętszym miejscem na ziemi. Uczuć tych, a zarazem i pamięci wydarzeń sprzed tysięcy lat, nie zatarł czas. Nadal z całego świata podążają do Jerozolimy pielgrzymi aby modlić się na Golgocie, u Grobu Chrystusowego i miejscu zmartwychwstania naszego Zbawiciela. Poznajmy to niezwykłe miasto nieco bliżej.
 
Początki miasta sięgają zamierzchłej przeszłości. Około 3.500 r. p.n.e. na skraju Pustyni Judzkiej w pobliżu biblijnego źródła Gibon zamieszkiwała już ludność tubylcza. Około roku 1.800 p.n.e. lud kananejski wznosi już mury obronne wokół swojego miasta, które nazywa Urusalim. Około roku 1.000 p.n.e. władzę nad miastem przejmuje król Izraela Dawid. Na wzgórzach Syjonu buduje swój pałac zwany Miastem Dawidowym. Jerozolima staje się stolicą Judei i Izraela. Autorytet miasta wzrasta po przeniesieniu do niego Arki Przymierza. Syn Dawida Salomon przenosi centrum miasta na północ na wzgórze Moria, gdzie wznosi Świątynię i pałac królewski. Po śmierci Salomona (931 r. p.n.e.) Królestwo Izraela odłącza się od dynastii Dawidowej. Jerozolima pozostaje więc wyłącznie stolicą Judei. Na przestrzeni wieków miasto oblegają kolejno królowie Samarii, Asyrii i Babilonu. W 587 r. p.n.e. Jerozolimę zdobywa Nabuchodonozor. Świątynia zostaje zburzona, a mieszkańcy trafiają do niewoli babilońskiej. Po 48 latach niewoli i upadku Babilonu mieszkańcy Judei, na mocy dekretu perskiego króla Cyrusa, wracają do Palestyny. Odbudowują Świątynię i mury miasta. W 332 r. p.n.e. Jerozolimę zajmują wojska Aleksandra Wielkiego.
 
W roku 63 p.n.e. kontrolę nad miastem przejmuje rzymski general Pompejusz. To ten dowódca wkroczył do Świątyni z nadzieją ujrzenia za zasłoną złotego bóstwa. I jakież rozczarowanie - nie zobaczył tam nic, bo w przybytku przebywał niewidzialny Bóg. Rzymianie ustanawiają królem Izraela Heroda. Nie będąc z pochodzenia Żydem usiłuje on pozyskać zaufanie narodu: przebudowuje Świątynię, wznosi pałac królewski, buduje amfiteatr, odnawia budynki. Jerozolima staje się jednym z najpiękniejszych miast Bliskiego Wschodu.
 
I do takiego miasta wkracza Budowniczy wszechświata Jezus Chrystus - nasz Zbawiciel. Bywał tu praktycznie każdego roku. Stosownie do tradycji przychodził tu na Święto Paschy. Nauczał w Świątyni i synagogach. Izraelici, w osobach swoich biegłych w Piśmie kapłanów, znali doskonale miejsce i czas przyjścia na ziemię Mesjasza. Opisali to prorocy, a szczególnie prorok Izajasz, zwany ewangelistą starotestamentowym. Jednakże naród izraelski zniewolony od wieków, a szczególnie uciskany przez Rzymian, nie takiego Mesjasza oczekiwał. W ich wyobrażeniu miał to być niezwykły przywódca narodu, który by wyzwolił z niewoli i zapewnił Izraelitom dobrobyt i panowanie nad światem. Oczekiwania te były wynikiem mylnej interpretacji Pisma Świętego Starego Testamentu.
 
Po rzezi niewiniątek w Betlejem, syn Heroda morduje Jana Chrzciciela, którego Chrystus zaliczał do „największych pośród zrodzonych przez niewiastę”, a który miał przygotować naród do przyjęcia Mesjasza. Wkrótce Żydzi uczynią to samo z Chrystusem. Przez trzy lata zbierali „dowody winy” Chrystusa. A gdy objawił, że jest Synem Bożym - uznali, że bluźni i godzien jest śmierci. Nie liczyły się ani Jego nauka, ani tak liczne cuda, ze wskrzeszaniem zmarłych włącznie. Wyrok zapada i Jerozolima staje się świadkiem fałszywego procesu nad Chrystusem, Jego straszliwych cierpień i w końcu ukrzyżowania na Golgocie i triumfalnego Zmartwychwstania.
 
Zastraszonym uczniom zjawia się zmartwychwstały Chrystus. Wychodzą więc z ukrycia i w 50 dniu po Zmartwychwstaniu otrzymują dary Ducha Świętego. I tu w Jerozolimie zostają położone podwaliny pod Kościół Chrystusowy. Żydzi jednak nie opamiętali się na kogo podnieśli rękę. Wkrótce u bram miasta pada pod gradem kamieni pierwszy męczennik za wiarę Chrystusową - archidiakon Stefan. Po nim zaczęło się niespotykane prześladowanie chrześcijan, początkowo w Palestynie, a następnie w całym Cesarstwie Rzymskim.
 
Ale oto nastaje rok 70 n.e. Żydzi wywołują powstanie przeciwko Rzymianom. Legiony rzymskie ponownie burzą Świątynię, po której jedyną pozostałością jest Ściana Płaczu, mordują niezliczoną ilość mieszkańców Jerozolimy. Spełniają się słowa Chrystusa, że w mieście tym „nie pozostanie kamień na kamieniu”. Żydzi zostają rozproszeni po świecie, a Jerozolima staje się miastem zamkniętym.
 
Prześladowania chrześcijan pomimo to nie ustają. Inicjatorami, a często i wykonawcami morderstw nadal są przedstawiciele „narodu wybranego”. Przez całe trzy wieki utopili we krwi tysiące niewinnych ofiar. Kres morderstwom położył dopiero Cesarz Rzymski Konstanty wydając w   w 313 roku tzw. Edykt Mediolański.  Na miejscu Grobu Chrystusowego buduje bazylikę. Jego matka Helena odnajduje pod Golgotą Krzyż Chrystusowy. Nad grotą Narodzenia w Betlejem wznosi także bazylikę, która cudem przerwała do naszych czasów.
 
W VII wieku Jerozolimę zajmują mahometanie. Na wzgórzu Moria, na miejscu zburzonej Świątyni budują dwa wielkie meczety. Jeden z nich, zwany Kopułą Skały, przykrywa skałę, na której Abraham miał przynieść w ofierze Bogu swojego syna Izaaka. Najświętsze miejsca judaizmu przechodzą na wieki w posiadanie mahometan. Wyznawcy islamu nie oszczędzają chrześcijańskich świątyń i prześladują chrześcijan. W 1070 r. Jerozolimę zdobywają Turcy seldżuccy. Odmawiają wstępu do miasta pielgrzymom. Papież Urban II wzywa do organizowania wypraw krzyżowych w celu uwolnienia Ziemi Świętej z rąk niewiernych. Po pierwszych powodzeniach militarnych, krzyżowcy budują, zarówno w Jerozolimie jak i w całej Palestynie, nowe kościoły w miejscach uświęconych działalnością Chrystusa i Matki Bożej. Ich dziełem jest także odbudowa Bazyliki Zmartwychwstania Chrystusowego, która niemal w niezmienionym stanie przetrwała do naszych czasów. Krzyżowcy przeświadczeni, że pozostaną na Bliskim Wschodzie na zawsze, zbudowali tu wiele zamków - twierdz, istniejących do dzisiaj.
 
W 1187 r. Jerozolimę odbiera krzyżowcom sułtan Saladyn. Jednak ostateczne usunięcie krzyżowców z Ziemi Świętej nastąpiło w 1244 r. Rozkwit Jerozolimy pod panowaniem mahometan następuje dopiero w XVI wieku. Sulejman Wspaniały rozbudowuje miasto. Starą część miasta otacza wysokim murem, który istnieje do dziś. Szczelina w murze, służąca do przepuszczania owiec, zwana „uchem igielnym” posłużyła dla Chrystusa porównaniem, jak jest trudno bogatemu wejść do Królestwa Bożego. Powstają mury z 8 bramami, wysokie na 12 do 15 m. Ich długość wynosi 4.870 m, zamykają miasto w formie nieregularnego trapezu. Najsłynniejsza z bram tzw. Brama Złota, przez którą wjechał na osiołku Zbawiciel witany przez tłumy z palmami,  została przez mahometan zamurowana. Najbardziej uczęszczaną jest Brama Damasceńska, którędy wchodzi m.in. główny strumień pielgrzymów, kierujących się do Grobu Chrystusowego.
 
Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego składa się z dwóch części: właściwa bazylika i jej przedsionek - rotunda Grobu Chrystusowego, z kaplicą zwaną Kuwuklią. Nad obiema częściami świątyni górują dwie potężne kopuły. Po wejściu do bazyliki wierni całują kamień namaszczenia, na którym leżało ciało Chrystusa po zdjęciu z krzyża. Golgota, gdzie ukrzyżowano Chrystusa wznosi się na kilka metrów wyżej. Grób Chrystusowy usytuowany jest na osi Bazyliki Zmartwychwstania. Składa się z przedsionka Anioła i właściwej komory grobowej. Grób jest po prawej stronie od wejścia. Wykonany jest z alabastru o żółtawym odcieniu. Do tego miejsca co dziennie ustawia się kolejka pielgrzymów. W Wielką Sobotę na Grób Chrystusowy schodzi z niebios ogień, zwany światłem łaski. Dostanie się do Bazyliki w tym czasie, przy obecnych ograniczeniach bezpieczeństwa, graniczy z cudem. Autorowi niniejszego opracowania Bóg pozwolił być w tym czasie przy Grobie kilka razy. Bazylika jest ogromna. Może pomieścić ok. 8 tysięcy wiernych. I chociaż należy do prawosławnych Greków, prawo modlitw przy Grobie Chrystusowym mają wszystkie wyznania chrześcijańskie. Od wieków mają tu swoje klasztory: prawosławni, rzymscy katolicy, Ormianie, Etiopczycy, Kopci.
 
Wyjątkową swoją obecność w Jerozolimie zaznaczyła carska Rosja. Oprócz znacznego wsparcia materialnego istniejącym świątyniom, zbudowała swoje cerkwie oraz centrum pielgrzymkowe. Pod koniec XIX w. było to już całe rosyjskie miasteczko z cerkwią Świętej Trójcy. Na zboczu Góry Oliwnej powstała piękna cerkiew św. Marii Magdaleny. I tak jak niegdyś, większość pielgrzymów przybywających dziś do Jerozolimy, to prawosławni Rosjanie. Swoją obecność w Ziemi Świętej zaznaczają szczególnie w czasie Świąt Wielkiej Nocy. W tym czasie stara Jerozolima staje się wielobarwną mozaiką pielgrzymów chyba ze wszystkich kontynentów. Jest to niewątpliwie jedyne miejsce na świecie, o odwiedzeniu którego marzy każdy chrześcijanin. Oby stan taki trwał jak najdłużej.
 
Jednakże na stronach Apokalipsy, jak też w przepowiedniach Ojców Świętych, los Jerozolimy został przedstawiony w barwach smutnych. Jak wiemy Żydzi nadal oczekują „swojego mesjasza”. Wiadomo też kim on będzie. To odwieczny wróg rodzaju ludzkiego - wcielony bies, zwany antychrystem. Do jego przyjęcia przygotowuje się praktycznie cały świat. Jedną z form tych przygotowań jest dzisiejsza globalizacja. Antychryst zasiądzie na tronie w odbudowanej Świątyni Jerozolimskiej. Stąd będzie rządzić całym światem. Wyda straszliwą wojnę wyznawcom Chrystusa. Na szczęście rządy jego będą krótkotrwałe bo zaledwie 3,5 roku, po czym nastąpi Sąd Ostateczny. Smutna to wizja dla Jerozolimy, a także całego świata.
1/ Werset z pieśni Ż.Biczewskiej
Kategoria: Pielgrzymki | Dodał: pielgrzym (2011-02-07)
Odsłon: 1066