IZIUM - PIESCZAŃSKA IKONA MATKI BOŻEJ - Pielgrzymki <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:25 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Pielgrzymki

IZIUM - PIESCZAŃSKA IKONA MATKI BOŻEJ

Parę lat temu  udając się  z pielgrzymką na Krym  zatrzymaliśmy się w niewielkim miasteczku na Ukrainie o nazwie Izium (rodzynka). Znajduje się ono na trasie pomiędzy Charkowem i Słowiańskiem - Kramatorskiem. Dziś na tych terenach trwają bratobójcze walki. Ale nie o nich będziemy  mówić tym razem. Warto powiedzieć kilka słów o samym Iziumie.

W czasie wojny z Turcją,  przez trzy lata przebywał  w  tym mieście car Piotr I.  Na pamiątkę podarował miastu złotą Ewangelię. Zachowała się do naszych czasów i przechowuje się w miejscowym muzeum. W Iziumie mieszkał znany fizyk Landau, który opracował  metodę rozbicia atomu. Skutki tego  odkrycia  znane są wszystkim. Po usunięciu z wież kremlowskich dwugłowego orła, w Iziumie zostały wykonane rubinowe gwiazdy dla kremla w Moskwie.  W czasie II Wojny Światowej  przez  osiem miesięcy w pobliżu Iziumu przebiegała  linia frontu.    

W Iziumie odwiedziliśmy przepiękną cerkiew pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego. Przewodnik opowiadał, że jest ona jedną z nielicznych, które ocalały zarówno w czasie komuny jak i wojny. Liturgie odprawiane były w niej  niemal każdego dnia. W czasie frontu  na dzwonnicy mieścił się punkt obserwacyjny - raz wojsk radzieckich, raz niemieckich. Jednak żadna ze stron  nie zestrzeliła dzwonnicy. Nie uszkodzono też cerkwi pomimo iż przez tak długi okres trwały tu zacięte walki.   A stało się to  dzięki opiekunce świątyni - cudotwórczej ikonie  Bogarodzicy  zwanej Piesczańską (nazwa pochodzi o miejscowości Piaski). Gdy do Iziumu zbliżał się front niemiecki zamierzano przenieść ikonę w bezpieczne miejsce. Nie zdołano jednak wynieść jej z cerkwi, okazała się  ciężką  jak z ołowiu. Wkrótce to bezpieczne miejsce zostało zbombardowane. Ikonę wielokrotnie wynoszono na linię frontu. Linii tej  ani razu nie przekroczyły wojska niemieckie. Dom Przenajświętszej Bogarodzicy pozostał nietknięty. Na ikonie widzieliśmy wiele wot, jako ofiary za cudowne uzdrowienia. Jednym z nich był cud  powrotu do życia dziecka.  Wydarzyło się to po modlitwach rodziców przed ikoną. W pobliżu cerkwi znajduje się  święte  źródło,  z którego wierni czerpią  wodę. Piliśmy ją i my.      

Sto lat temu wydarzyło się w Iziumie coś, co mogło zmienić przebieg I Wojny Światowej.  Relację o tych wydarzeniach zamieścił w swojej książce rosyjski książę Żewachow, świadek i uczestnik tych wydarzeń, były ober-prokuror Świętego Synodu. Książkę wydano w Berlinie  w 1923 r.  Autor wykazuje w niej  związek Iziumu z carską Rosją, z dworem.  Wskazał też odpowiedzialnych za rewolucyjną katastrofę w Rosji.

Żewachow mieszkał we Włoszech, w Bari. Do Iziumu przybył w 1915 r. Usłyszał o cudotwórczej ikonie MB Piesczańskiej. Ikona  była odnaleziona w 1745 r. przez św. Ioasafa Biełgorodskiego. W 1911 r. odbyła się kanonizacja Ioasafa. Miał w niej uczestniczyć car Mikołaj II. Zatrzymały go jednak wydarzenia w Kijowie, a mianowicie zabójstwo  premiera rządu,  Stołypina. Rok po kanonizacji święty zjawił się pewnemu lekarzowi wojskowemu w stopniu pułkownika.  Zaprowadził go na wzgórze i pokazał  Rosję  zalaną krwią. Nie było ani jednego  miasta  czy  wsi, ani kawałka ziemi  bez krwi. Rzeki również pełne krwi. Widok był porażający. Słychać było płacz wielu ludzi i huk armat. Pułkownik padł do nóg świętego,  który stał w milczeniu. Potem rzekł: tego jeszcze nie ma, ale wkrótce będzie jeśli Rosja nie przyniesie  pokajanija. Nie mogłem przypuszczać, że minie kilka lat i na moich oczach wszystko to zacznie się spełniać - mówił pułkownik. Na polach bitew złoży swoje głowy kwiat armii imperatorskiej, a rewolucja zaleje krwią całą Rosję.

W 1914 r. gdy już trwała wojna, święty objawił się pułkownikowi ponownie. Powiedział, że  jest już zbyt późno.  Teraz tylko Przenajświętsza Bogarodzica może uratować Rosję. W tym celu niezwłocznie należy dostarczyć na front ikony Bogarodzicy Włodzimierską i Piesczańską z Iziumu.  Póki tam będą, miłosierdzie Boże nie opuści Rosji. W ikonach tych jest źródło łaski Bożej i po modlitwach Bogarodzicy Bóg oszczędzi Rosję. Pułkownikowi jednak nikt nie  uwierzył.  Wtedy miejscowy duchowny zwrócił się  do księcia Żewakowa aby on spełnił tę misję. W 1915 r. ikonę dostarczono do Mohilewa, gdzie stacjonowało dowództwo armii rosyjskiej, z carem Mikołajem II na czele.  Planowano przenieść ikonę z procesją wzdłuż linii frontu jak wskazywał święty w widzeniu.  Jednakże otoczenie cara nie dopuściło do zrealizowania tego planu. Nie wierzono w cudotwórczą moc tych ikon. Po pewnym czasie  Żewakow przewiózł  ikonę z powrotem do Iziumu. Gdy tylko ikona opuściła Mohilew czerwone koło historii nabrało przyspieszenia - porażki na froncie i zamieszki w Petersburgu. Pół roku później do Mohilewa dostarczono Włodzimierską ikonę Matki Bożej. Ale było już po wszystkim. Car już abdykował, a rosyjska golgota stała się realnością. Dalszy ciąg wydarzeń jest powszechnie znany.

Po 100 latach historia się powtórzyła. Izium znalazł się niemal w centrum bratobójczych walk. Każdego dnia giną tu niczemu niewinni ludzie. Gehenna trwa  już drugi rok. Nie wydaje się, żeby miejscowe duchowieństwo  nie zdawało sobie sprawy jakim skarbem dysponują i jak wielka łaska Boża emanuje od ikony Piesczańskiej Bogarodzicy. Trudno nam wyrokować, czy ikonę   wyniosą   na linię frontu,  aby powstrzymać przelew krwi. Nic się nie dzieje bez woli Bożej. Ukraina najwidoczniej cierpi za popełnione grzechy, za podziały w Cerkwi prawosławnej, za odstępstwa od wiary ojców, za bezbożne życie, za nacjonalizm, za pychę. Nie wolno zapominać, że Kijów to kolebka Prawosławia na Rusi. Dziś z kolebki tej płyną rozkazy by brat zabijał brata. Ludobójstwo trwa. Wesprzyjmy ten, tak bliski nam naród,  naszą modlitwą. O pokój na Ukrainie dziś modli się wielki naród rosyjski.   

       

   

 

 

 

 

       

         

 

Kategoria: Pielgrzymki | Dodał: pielgrzym (2015-02-19)
Odsłon: 388