NACJONALIZM UKRAIŃSKI - Inne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:25 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Inne

NACJONALIZM UKRAIŃSKI

                  

Nacjonalizm na Ukrainie sięga swoimi korzeniami zamierzchłych czasów.  Zrodziła go niewola, w jakiej Ukraina Zachodnia znalazła się w wyniku pojawienia się  na jej terytorium przedstawicieli narodu-panów, polskiej szlachty z obcą tradycją, obcym wyznaniem, a nade wszystko z polską butą i przeświadczeniem o wyższości cywilizacyjnej. Nie bez znaczenia w tym procesie miała polityka Watykanu, zmierzająca do podporządkowania sobie  korzeni prawosławia  na Rusi. Włączenie znacznej części Ukrainy do Korony  stworzyło  wyjątkowo sprzyjające  warunki dla realizacji tej polityki. Unia Brzeska była jej ukoronowaniem.  Watykan triumfował, a z nim i Polska. Znamy doskonale cenę tego triumfu. Prawosławnemu narodowi odebrano od pokoleń wyznawaną wiarę, opornych pozbawiano praw obywatelskich, gnębiono, a nawet więziono i pozbawiano życia.    Naród ukraiński  przeszedł swoistą „drogę przez mękę”. Ucisk i wynarodowienie siłą rzeczy musiały zrodzić falę nacjonalizmu, który istnieje w tym społeczeństwie po dzień dzisiejszy.

Obserwując dzisiejszą scenę polityczną Ukrainy możemy z całym przeświadczeniem stwierdzić, że nacjonalizm ukraiński zrodził jeszcze i szowinizm, a nawet faszyzm. Widać to dobitnie z  przytoczonego poniżej opisu dziejów Ukrainy  XX w. zawartych  w dziele  „Z kresów Wschodnich  na Zachód” – Moniki Śladewskiej.

Prekursorem ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego był działacz polityczny Mikoła  Michnowskyj. W broszurze „Samostijna Ukraina”, wydanej  w 1900 r. we Lwowie, pisał on: „Ten,  kto na Ukrainie nie z nami, ten przeciwko nam, Ukraina dla Ukraińców i dopóki choć jeden  wróg cudzoziemiec zostanie na naszej ziemi, nie mamy prawa złożyć broni”. Z tym przesłaniem ukraińscy ekstermiści  weszli w przełomowy dla historii okres wojen światowych. Michnowskyj swój program przedstawił w tzw. 10 przykazaniach. Drugie przykazanie brzmi: „Wszyscy ludzie są twoimi braćmi, ale Moskale, Lachy, Węgrzy, Rumuni i Żydzi to wrogowie naszego narodu”.  Przykazania Michnowskiego  stanowiły wzór  dla Stepana Łenkowskiego  do opracowania w 1929 r. „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty” wzywającego wprost do zbrodni. Michnowski twierdził, że naród, który nie czuje nienawiści do swoich gnębicieli, stracił poczucie moralności. Idea skrajnego nacjonalizmu, której podstawą jest nienawiść do obcych, jako narzędzie walki o niepodległość znalazła wyznawców  początkowo w Galicji Wschodniej, a w latach 40 XX w. na Wołyniu podczas tzw. rewolucji narodowej. Był to problem odziedziczony po zaborach.

Wrogość i okrucieństwo galicyjskiego elementu  ukraińskiego nasiliły się w miarę przechylania się szali zwycięstwa  na stronę polską podczas walk o Lwów (listopad 1918 r.). Zaledwie jedna wataha  ukraińska skończyła rabunek, już przychodziła  kolejna. Stwierdzono przeszło 90 morderstw. Gdy Ukraińcy spod Lwowa zaczęli się cofać, wtedy przyszła ostatnia godzina na ludność wiejską. Podpalano wsie. Grzebanie żywcem powtarzało się bardzo często.                                         

Odrodzona Polska odziedziczyła problem nie do rozwiązania. W granicach II RP mieszkało ok. 5  mln Ukraińców.  Ukraińscy ekstermiści nie pogodzili się  z porażką i decyzjami zwycięskich państw ententy. Polskę traktowali jako okupanta ziem ukraińskich, nie uznawali umów międzynarodowych ani traktatów.

Osobą, która miała bezpośredni wpływ  na praktyczne działania struktur ukraińskiego nacjonalizmu był Dmitro Doncow. Jego doktryna ogłoszona w 1926 r. promowała nienawiść, kult siły i amoralność,  kształtowała  postawy młodych Ukraińców. „Bez przemocy i bez żelaznej bezwzględności niczego nie stworzono w historii”. Integralnym składnikiem ideologii Doncowa  był „Dekalog ukraińskiego nacjonalisty”. Nie ma w nim odwołania do Boga, a mimo to był rozprowadzany przez sieć parafii grekokatolickich.

Najważniejszą rolę organizacyjną w tworzeniu antypolskiego programu, zmierzającego   do  wzniecenia „rewolucji narodowej” odegrali wojskowi, wywodzący się z Ukraińskich Strzelców Siczowych, awansowanych przez Symona Petlurę do stopni pułkowników. Grupa inicjatywna powołała Tajną Ukraińską  Organizację Wojskową. Jej działalność została skierowana przeciwko państwu polskiemu. Dokonali oni ponad 300 aktów terroru, zabójstwa 22 polskich policjantów, a w 1921 r. nieudany zamach na życie marszałka  Józefa Piłsudskiego.

Kontynuatorką tego samego nurtu była powołana w 1929 r. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Jej celem strategicznym było zbudowanie soborowego państwa na wszystkich ukraińskich ziemiach. Państwo miało powstać po usunięciu  okupantów w toku rewolucji narodowej. Przygotowania do rewolucji   trwały przez cały okres  II RP. W 1934r. zginął w zamachu minister spraw wewnętrznych B.Pieracki. Wyrok na ministra podpisał Stepan Bandera. Frakcja Bandery w 1940 r. skierowała do swych członków polityczne wytyczne: wojnę między Moskwą a innymi państwami, w szczególności gdy ona będzie prowadzona na ziemi ukraińskiej, wykorzystamy jako sprzyjający moment do pełnego rozwinięcia walki rewolucyjnej  o Niepodległe Soborowe Państwo Ukraińskie. Po wybuchu wojny radziecko – niemieckiej w 1941r. państwotwórcze wizje Bandery skorygowali Niemcy. Nie uznali oni proklamacji państwa ukraińskiego. Jednak pogrom ludności żydowskiej i polskiej dokonany przez banderowski batalion Nachtigall oraz udział policji ukraińskiej w likwidacji gett żydowskich był częścią planu „rewolucji narodowej”.

Klęska wojsk niemieckich pod Stalingradem  przyspieszyły decyzje zastępcy Bandery – Lebiedia o usuwaniu ludności polskiej, a więc o ludobójstwie. Czas banderowskiej rewolucji nastał w 1943 r. Jej zbrojna struktura – Ukraińska Powstańcza Armia  (UPA) rozpoczęła masową rzeź Polaków na Wołyniu i Polesiu. Mordy miały charakter sadystyczny, okrucieństwo banderowców i podburzonego chłopstwa  przerastało ludzką wyobraźnię. Przed nadejściem frontu wschodniego w końcu 1943 r. zbrodnicza fala połączona z rabunkiem mienia i paleniem polskich zagród przemieściła się na tereny Małopolski  Wschodniej i Chełmszczyzny. Z pomocą bojówkarzom UPA pospieszyli ukraińscy  esesmani z dywizji SS Galicja. W toku „rewolucji narodowej” okrutną śmierć z rąk ukraińskich faszystów poniosło 200 tysięcy Polaków, tysiące osób innych narodowości i 80 tys. Ukraińców niepopierających nacjonalistycznego obłędu. Wojna jednak nie potoczyła się  w kierunku wymarzonym przez przywódców.   Sobornej Derżawy z wodzem na czele nie zbudowano.         

Struktury nacjonalistyczne przetrwały pod różnymi nazwami w Kanadzie i USA. Liderzy odpowiedzialni za ludobójstwo zostali zatrudnieni w brytyjskich i amerykańskich służbach specjalnych. Najbardziej wpływowym działaczem politycznym w okresie zimnej wojny był Mykoła Łebed, ps. Maksym Ruban. Zajął się on m.in. zacieraniem śladów ludobójstwa, którego był organizatorem.  Po 1991 r. kult UPA przeniósł się na Ukrainę. W zachodnich obwodach Ukrainy dorosło pokolenie  wychowane na „dekalogu ukraińskiego nacjonalisty” gotowe do walki o Ukrainę banderowską. Wzorem swoich bohaterów, wznoszą okrzyki: „chwała nacji”, „śmierć wrogom”, „my jesteśmy żołnierzami rewolucji narodowej”.

Ukraińska nacjonalistyczna myśl polityczna  sformułowana w latach 20 i 30 XX w. nie zmieniła się. Szef partii Swoboda Oleh Tiahnybok  26 stycznia 2011 r. powiedział: „nasza ideologia jest oparta na pracach Dymitra Doncowa, my staramy się ją jedynie uwspółcześnić”.

Sterowana z zewnątrz pomarańczowa rewolucja niezupełnie spełniła oczekiwania neobanderowców i ich politycznych protektorów. O wiele lepiej przygotowali się do operacji „Kijów”, nazywanej „rewolucją demokratyczną”. W jej przebiegu wydatny wkład wniosła Polska, nazywana przez to jastrzębiem Europy. Nasi prezydenci, premierzy, ministrowie spędzali całe tygodnie  na rozmowach w Kijowie, wygłaszali na Majdanie długie przemówienia, tworzyli europejskie programy. Czy pomogli znaleźć kompromis  stabilizujący Ukrainę? Nie, bo nie  kompromis był celem ich zabiegów. Celem tej polityki było skonfrontowanie Ukrainy z Rosją nie po to, żeby poprawić los Ukrainy , ale po to aby zwalczać  Rosję, a przynajmniej jej dokuczyć. Ten bezsensowny cel stał się drogowskazem naszej polityki wschodniej. Realizowaliśmy go – bezskutecznie – w stosunkach z Białorusią, udało się nam go dopiąć w relacjach z Ukrainą. A więc w znacznym stopniu przyłożyliśmy rękę do wybuchu konfliktu na Ukrainie.  Prezydent Janukowicz, cokolwiek można o jego działaniach powiedzieć, był gwarantem trwałości statusu Ukrainy. Jego usunięcie, do czego bardzo przyczynił się nasz minister Sikorski, przyjęte z bezmyślnym entuzjazmem przez nasze media, zdestabilizowało układ. Ukraina utraciła Krym, w Odessie spłonęli żywcem ludzie, na wschodzie Ukrainy wybuchł zbrojny konflikt. Pociągnął on już tysiące ofiar, ok. miliona dla ratowania życia opuściło Ukrainę.  Gehenna trwa. A dzieje się to za sprawą przejęcia władzy na Ukrainie przez ludzi Majdanu – skrajnych nacjonalistów, banderowców, a nawet faszystów. Ci, którzy wprowadzili ekstremę  Majdanu do parlamentu i popchnęli Ukrainę tam, gdzie teraz się znalazła to my, Polacy. Możemy pogratulować sobie skuteczności. Wiele skutków naszych działań  jest trudno odwracalnych. Konflikt na Ukrainie trwa i niełatwo przewidzieć czas i sposób jego zakończenia. Sprowadził on na Ukrainę ogrom nieszczęść. Zatruł na wiele lat atmosferę polityczną  w Europie i na świecie, oddalił możliwość osiągnięcia stanu harmonijnego współżycia narodów.

A nacjonaliści ukraińscy, banderowcy i skrajni szowiniści, uzyskawszy poparcie z zewnątrz triumfują, pomimo, że kraj znalazł się na skraju bankructwa. I  wygląda na to, że taki stan akceptuje Europa i USA – Ukrainę oderwano od Rosji i oto głównie chodziło. A to, że cierpi  ogromny naród – kogo to obchodzi.

__________________________________________

Materiał zaczerpnięto z Przeglądu nr 34 z 24.08.2014.

 

 

 

 

 

 

Kategoria: Inne | Dodał: pielgrzym (2014-10-27)
Odsłon: 968