KILKA SŁÓW O RASPUTINIE - Inne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:27 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Inne

KILKA SŁÓW O RASPUTINIE
O Rasputinie, mnichu i opiekunie rodziny ostatniego cara wiemy bardzo dużo. Na jego temat krąży wiele legend, napisano sporo książek, powstał nawet film przedstawiający w nie najlepszym świetle tę kontrowersyjną postać. I można byłoby na tym poprzestać, przyjmując wszystkie te informacje, o osobie tak bliskiej panującego dworu, za niepodważalną prawdę. I do dziś wielu ludzi na świecie tak czyni. A co gorsze – takie opinie o Rasputinie przyjmuje za prawdę obiektywną chyba większość Rosjan, nie podejmując nawet próby skonfrontowania krążących informacji z faktami. Do niedawna tak było z carem Iwanem Groźnym. Aż historycy przejrzeli na oczy i zaczęli pisać prawdę o tym niezwykłym carze. Podobny los z pewnością czeka Rasputina.
 
Ale oto znalazł się człowiek o imieniu Mikołaj Gurianow – znany i uwielbiany w Rosji starec, który uprzedził historyków i zaczął mówić o Grigoriju Rasputinie prawdę. A prawda ta obala wszystkie dotychczasowe mity i opinie o Rasputinie.
 
Na początku słów kilka o samym starcu Mikołaju. Urodził się w 1909 r. Był utajnionym biskupem i mnichem. W latach trzydziestych przeszedł ciernistą drogę wyznawców i męczenników rosyjskich, był aresztowany i przeszedł etapy i łagry. Ostatecznie zamieszkał na małej wysepce Zalit na jeziorze Pskowskim, gdzie poświęcił się ascezie i pełnił posługę duszpasterską. Był postacią niezwykłą. Bóg obdarzył go darem jasnowidzenia, prorokowania, czynienia cudów i mądrej porady we wszystkich problemach życia . Na wyspę do starca ciągnęły rzesze pielgrzymów z całej Rosji i nie tylko, po modlitwę, poradę. Wielu wracało uzdrowionych nie tylko duchowo ale i fizycznie. Patriarcha Aleksy II nazwał starca Mikołaja filarem rosyjskiego starczestwa. I ten oto święty starzec przemówił do narodu rosyjskiego w sprawie poniewieranego przez opinię publiczną Grigoria Rasputina.  
 
Spróbujmy wyjaśnić kto doprowadził do wypracowania tak haniebnej opinii o Rasputinie, a zarazem o samym carze i jego rodzinie. Otóż w 1908 r. kierownictwo międzynarodowej masonerii opracowało plan oczerniania, poniżenia i skompromitowania cara i jego rodziny w opinii społecznej. Celem działania było ostateczne usunięcie cara, jego rytualne morderstwo i wejście w posiadanie bogactw korony rosyjskiej i całej Rosji. Osobę Rasputina wykorzystano jako narzędzie w tych rozgrywkach. W 1913 r. w Charkowie odbyła się narada 13 sobowtórów Rasputina. Jego imieniem postanowiono poniżyć w opinii publicznej carat. Piekielna machina ruszyła całą parą obejmując swoim zasięgiem wszystkie warstwy społeczne - inteligencję, amię, flotę, a nawet duchowieństwo. Wszędzie jak złośliwym jadem rozsiewano informacje „o działaniu ciemnych sił na dworze carskim, spisku Rasputina, Wyrubowej i carycy”, o niesamowitych ekscesach na dworze. Niedługo potem międzynarodowa masoneria i żydostwo już oficjalnie oświadczało: „Jeśli car nie chce dać swojemu ludowi (czytaj Żydom) żądanej wolności, wtedy rewolucja ustanowi republikę, dzięki której prawa te będą osiągnięte”. I osiągnęli. Przejęcie władzy przez żydokomuną unicestwiło carat i pogrążyło kraj na wiele dziesięcioleci w otchłań. Do dzisiaj Rosja zbiera owoce tych osiągnięć.
 
Starzec Mikołaj zawsze występował w obronie cara i narodu rosyjskiego. Wskazywał kto stał za usunięciem caratu, a Grigirija Rasputina nazywał wielkim rosyjskim prorokiem, zamęczonym przez ciemne siły masonerii. Spełniła się przepowiednia Rasputina: ”Zamordują mnie, a po trzech miesiącach upadnie tron rosyjski. Stracą i młodzieńca i tron. Wkrótce umrę w strasznych cierpieniach… Bóg dał mi cudowny los - zginąć za zbawienie ubóstwianych naszych monarchów i Świętej Rusi”.
 
Święty starzec Mikołaj zwracał się do narodu rosyjskiego, w głównej mierze do duchowieństwa, aby przywrócić cerkiewną pamięć oczernianego bezpodstawnie świętego Grigirija. Przywrócić jego imieniu należny szacunek, podnieść jego godność w Cerkwi. Przekonać wierzący lud, iż Grigorij - spowiednik carskiej rodziny, był godzien tej wielkiej posługi na dworze.
 
Starzec Mikołaj odkrył prawdziwą twarz osób, które do dziś wykorzystują naszą wiarę, szkalują duchowieństwo i kontynuują oczerniać męczennika Grigorija. „Za zabójstwo starca Grigorija i za udział w oczernianiu jego świętego imienia - Rosję pokarał Bóg” – mówił starzec Mikołaj. Według starca - Grigorij to osoba sprawiedliwa, męczennik i orędownik za Rosję przed Bogiem. Nawet jego morderca Jusupow niegdyś prosił Rasputina o modlitwy w intencji jego wyzdrowienia. Petersburg również znał Rasputina jako cudotwórcę. Swoimi modlitwami uzdrawiał nie tylko carewicza ale i innych ludzi. Mieszkańcy brudnych masońskich piwnic rozumieli doskonale kogo zabijają. W jego rodzinnej wsi był czczony jako święty. Modlił się nieustannie powtarzając modlitwę Jezusową. W rodzinie carskiej był lubiany i szanowany jako człowiek Boży. Był dla nich ostoją i pocieszeniem. Stosunek cara i carycy do osób Bożych był analogiczny jak u prostego ludu, oparty na głębokiej wierze, bowiem żyli myślą o zbawieniu swoich dusz.
 
W przeszłości duchowym opiekunem Grigorija był starec Makarij, Christa radi jurodiwyj, który za swoje mieszkanie obrał „gniazdo” na drzewie. Wcześniej ze starcem tym Grigorij spędził na pustyni i w lasach kilka lat. Starzec mówił o sobie - jestem analfabetą, a Pismo Święte znam od Boga. Bez Boga i modlitwy żyć nie sposób - mawiał. To św. Makarij ukształtował osobowość Rasputina.
 
Starzec Mikołaj znał Rasputina osobiście. Grigorij odwiedzał go wielokrotnie na wyspie Zalit. Tu dyskutowali i razem modlili się w ołtarzu. Bywał też tu razem z carewiczem.
 
Powstała już książka – autobiografia Grigorija Rasputina. Jej tytuł to: „Męczennik za Chrystusa i Cara, człowiek Boży Grigorij”. Autorem książki jest zakonnica, opiekunka starca Mikołaja schimonachinia Nikołaja. Spełniła ona duchowy testament starca przekazując prawdę o wielkim męczenniku Grigoriju Rasputinie.
 
Należy mieć nadzieję, że publikacja ta spowoduje naukowe badanie dziejów Rasputina.
__________________________ 
Oprac.na podst.”Russkij Wiestnik” nr 5/2009
Kategoria: Inne | Dodał: pielgrzym (2011-10-31)
Odsłon: 1117