GLOBALIZACJA - Inne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Poniedziałek, 2016-12-05, 2:24 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Inne

GLOBALIZACJA
Od dawna mówiło się, że światem rządzą Żydzi. Nikt jednak nie uświadamiał sobie jak wielki jest wpływ wyznawców judaizmu na nasze życie, na losy całej ludzkości. Oczy świata na ten stan rzeczy niedawno otworzyła, dotychczas praktycznie nie znana, politolog rosyjski, kierownik katedry Wojskowej Akademii Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej -Tatiana Graczowa. Warto zapamiętać to nazwisko, bowiem jej odkrycie i ujawnienie światu zbrodniczych poczynań międzynarodowych sił zakulisowych może skończyć się dla niej tragicznie, tak samo jak wyeliminowani zostali z tego świata wielcy politycy – jak chociażby Prezydent Kennedy za podjętą próbę powrotu kraju do zdrowej ekonomiki, a niedawno były przewodniczący Izby Gmin i Minister Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii - R.Kook. Ten ostatni został zamordowany w 2005 r. po miesiącu od opublikowania w „Guardian” następującego oświadczenia:
 
Nie istnieje żadna islamska armia czy grupa terrorystyczna nazywana Al-Kaidą. Wie o tym każdy oficer wywiadu. Al-Kaida w tłumaczeniu z arabskiego oznacza „bazę danych” i była stroną internetową tysięcy mudżahedinów, zwerbowanych i przeszkolonych przez CIA do walki z Rosjanami w Afganistanie. Pomimo to trwa silna kampania propagandy, mająca na celu przekonanie społeczeństw aby uwierzyły w istnienie określonej organizacji reprezentującej „szatana” i uznały jedynego lidera światowego w wojnie przeciwko terroryzmowi. Kraj, który stoi za tą propagandą - to USA.”
 
 Zapytajmy, a kto w USA stoi za tego rodzaju działalnością i jaki przyświeca mu cel? Wyjawiła to i udokumentowała w swoich dwóch książkach Tatiana Graczowa. A książki te to: „Niewidzialna Chazaria” i „Święta Ruś przeciwko Chazarii”, obie wydane w 2009r. Publikacje te, bez wątpienia, można zaliczyć do sensacyjnych.
 
Na początku wyjaśnijmy czym jest Chazaria i kto to są Chazarowie. Wzmianki o Chazarach znajdujemy w historii ludów koczowniczych pochodzenia tureckiego, niegdyś zamieszkujących tereny wzdłuż średniej i dolnej Wołgi, część Kazachstanu, Krymu, północny Kaukaz, a także wschodnią część Europy aż do Dniepru. Historia ich państwa, znanego jako Kaganat Chazarski lub Chazaria, obejmuje okres od 650 po 969 r. Chazarowie byli narodem wojowniczym, utrzymywali się głównie z podbojów i grabieży. Daninę płacili im Bułgarzy, Węgrzy, a także Słowianie. Stolicą ich państwa było miasto Itil, położone na jednym z głównych szlaków handlowych, stąd bogaciło się z pobieranych ceł. W VIII wieku Chazarowie przyjęli judaizm. Wkrótce dołączyły do nich, wypędzone z Palestyny, plemiona z rodu Dana, z którego pochodził Judasz Iskariota. Głównym bóstwem, zarówno Chazarów jak i przybyszów z Palestyny był „złoty cielec”, a więc gromadzenie bogactwa w postaci złota. Kres Chazarii i nieustających grabieży położyły wojska staro-rosyjskiego księstwa, pod wodzą księcia Swiatosława. W efekcie Chazarowie rozpierzchli się po świecie. Po przez Europę większość z nich wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Tak więc, autorka powyższych publikacji dowiodła, że amerykańscy Żydzi, pod względem etnicznym, nie mają nic wspólnego z narodem izraelskim i z samą Palestyną. Są to wyłącznie duchowi spadkobiercy judaizmu – potomkowie koczowniczych narodów Chazarii. Łączy ich jedynie religia, kabalizm i nienawiść do chrześcijaństwa. Odkrycie to zostało potwierdzone również przez autorytety Izraela.
 
Dzisiaj Chazaria, jako państwo nie istnieje. Istnieje jednak coś bardziej ważnego, jest to Chazaria niewidzialna, która łączy w sobie elementy judaizmu i syjonizmu. Główne centrum kierownicze, stanowiące światowe siły zakulisowe, zmaterializowało się w kilku, posiadających wiekowe korzenie, klanach bankierów. W ich posiadaniu znalazła się większość światowych zasobów złota i co ważne - uzyskali oni prawo drukowania bez rządowej kontroli – dolarów, euro i funtów szterlingów, a tym samym zarządzać gospodarkami większości rozwiniętych krajów.
 
Na przykładzie tylko jednego z najbardziej wpływowych bankierskich klanów – Rotchildów (czerwona tarcza), których kreaturą jest również obecny Prezydent USA Barak Obama, jak i 10 kluczowych figur z jego otoczenia, realizuje się we współczesnym świecie interesy Chazarii. A interesy te to globalizacja, likwidacja państw narodowych, panowanie nad światem. W podtekście tych tendencji jest także coś więcej, mianowicie panowanie nad duszami ludzi świata. Tradycyjne religie chrześcijańskie mają być zastąpione religią uniwersalną, religią bez Boga. A więc ta straszna siła marionetek podejmuje walkę z Bogiem, toruje drogę do wprowadzenia na tron jedynego króla – fałszywego mesjasza – czyli antychrysta.
 
Zobaczmy jak to przedstawia autorka „Niewidzialnej Chazarii”. Jej zdaniem, wiele historycznych faktów potwierdza, iż od końca osiemnastego wieku wszystkie światowe przewroty i wojny były dziełem Rotchildów. Klan ten stanowił światowe kierownictwo niewidzialnej Chazarii. Ich dziełem była I Wojna Światowa z 10 milionami zabitych, rewolucja w Rosji z 30 milionami ofiar, a także II Wojna Światowa. Oni finansowali nawet Hitlera, dokonując strasznego przestępstwa nawet wobec własnego narodu, doprowadzając do zagłady milionów swoich współwyznawców. Rewolucję w Rosji finansowały także banki Chazarii – Rotchild-Rockefeller. Klan Rotchildów stał także za zamordowaniem ostatniego cara w Rosji. Klan ten zmierza również do wywołania III wojny światowej, głównie skierowanej przeciwko Rosji, ostoi prawdziwej wiary i tradycyjnej narodowej państwowości. Unia Europejska jednocząca narody, likwidująca gospodarki narodowe, wprowadzająca swobodę zachowań w zakresie homoseksualizmu, aborcji, oraz pełnej laicyzacji państw – to nic innego jak realizacja dawno ustalonych planów Chazarii, prowadzących do stworzenia w świecie Globalnego Kaganatu.
 
Henryk Heine mówił: ”Pieniądze są bogiem naszych czasów, a Rotchild jest ich prorokiem”. Kluczową rolę destrukcyjnego oddziaływania na gospodarkę USA odgrywa Federacyjny System Rezerw utworzony w 1913 r. praktycznie bez udziału senatu. Jak mówią sami Amerykanie - z momentem utworzenia Systemu - Konstytucja Stanów Zjednoczonych przestała być nadrzędnym prawem narodu amerykańskiego i wolność Amerykanów została przejęta przez niewielką grupę międzynarodowych bankierów. W ten sposób realna władza przestała już należeć do prezydenta. Ameryka jako państwo i naród amerykański pozbawione zostały swoich swobód w wyniku zamachu chazarskich bankierów. Amerykanie stali się więc zakładnikami tej grupy, zorientowanej na likwidację narodowych gospodarek, prowokację do wszczynania wojen, rewolucji i kryzysów. Głównym celem Systemu jest utworzenie jedynego państwa i ustanowienie nowego porządku światowego. To z tego funduszu, w przestępczy sposób, były finansowane rewolucje i wojny światowe. Dziś należąca do Chazarów Federalna Korporacja Rezerw drukuje amerykańskie pieniądze i udziela z nich kredytu rządowi Ameryki, pobierając stosowne prowizje. Aktualnie w USA istnieje przekonanie, że Ameryka stała się państwem – bankrutem, które w całości przeszło w posiadanie bankierów. Oni rządzą Kongresem, kierują władzą wykonawczą i sądowniczą. Do nich należą wszystkie struktury zarządzania państwem.
 
Analogicznie jest w Wielkiej Brytanii. Nie ważne kto siedzi na tronie Brytyjskiego Imperium – krajem i tak sterują Rotchildowie. Brytyjski Parlament stał się niewolnikiem tej niewidzialnej siły. Bank of England, należący do tego klanu, steruje dziś nie tylko Wielką Brytanią, ale i znaczną częścią świata.
 
A dzisiejszy kryzys ekonomiczny – największy od czasów Wielkiej Depresji – także nie jest zjawiskiem naturalnym, czy obiektywnym lecz świadomie, sztucznie utworzoną katastrofą, za którą stoi, jak podają źródła angielskie, grupa 25 bankierów. W wyniku ich działań dzisiaj świat podzielił się na państwa dłużników i banki, które wywierają coraz silniejszą presję na ich rządy, doprowadzając nawet do utraty ich państwowości.
 
A czy wiemy dlaczego zabrano Jugosławii Kosowo? Kosowo niektórzy nazywają „serbskim Kuwejtem”. Tu bowiem występują duże pokłady ołowiu, cynku, węgla i złota. A więc po to opozycję albańską finansował klan Rotchildów. Bombardowanie zaś Belgradu w dzień Wielkiej Nocy pokazuje jakiemu bogowi służą Amerykanie.
 
Uważa się, że dziś klan Rotchildów stanowi lokomotywę pociągu, zmierzającego po przez Bałkany na wschód, który wiezie armię NATO do walki z Rosją. Dla realizacji swoich destrukcyjnych celów i stworzenia Globalnego Kaganatu - Rotchildowie utworzyli szereg pozarządowych organizacji i funduszy, wśród których szczególne miejsce zajmuje Fundusz Bezpieczeństwa Globalnego. Jest on gigantyczny; kapitał jego stanowi kosmiczną kwotę 65 trylionów dolarów ! Fundusz, utworzony w 1990 r. ma swoją siedzibę w Brukseli. Nigdzie nie jest zarejestrowany i wykorzystuje się go do celów geopolitycznych, realizowanych przez służby wywiadowcze. Bez wątpienia fundusz wykorzystuje się do działań przestępczych między innymi - korumpowania rządów i sfer oficjalnych. Działania Funduszu widać np. na Ukrainie czy w Gruzji.
 
Dziś pozycja Rotchildów jest bardzo silna w Europie, Azji, szczególnie w Chinach i Indii oraz w Brazylii. Ich polityki i działań nie sposób nazwać inaczej jak tylko globalnym przestępstwem, wymierzonym przeciwko ludzkości. Kontynuują oni zło, które przed wiekami uczynił wobec Boga Judasz, przedstawiciel ich ludu. Duch Judasza, przeniesiony do Chazarów przez plemię Dana z Palestyny, jest w nich nadal żywy. Jest to swoista sztafeta zła. Dowodzą tego niezliczone fakty ich zbrodniczej działalności, a także i to, że swoim symbolem uznali 6-ramienną gwiazdę, należącą niegdyś do plemienia Dana. Gwiazda ta stała się też symbolem Izraela, zastępując dotychczasowy symbol – menorę. Oznacza to, że współczesny Izrael przyłączył się do niewidzialnej Chazarii i realizuje jej zbrodniczą politykę.
 
W Internecie została utworzona strona pod pięknym tytułem: „Światowe kierownictwo obywateli świata”. Pokazano tam wzór „Paszportu obywatela świata”. Paszport zawiera 30 stron czytanych tylko przez maszynę. Oznacza to, że zawiera informacje biometryczne, podlegające globalnej kontroli. Informacja podana jest w następujących językach: angielskim, hiszpańskim, francuskim, rosyjskim i w języku masonów – esperanto. Zauważmy, nie ma tu języka niemieckiego. Ciekawe, że w paszportach takich umieszcza się nawet dane o leczących nas lekarzach. To z pewnością ułatwia pozbycie się osób niepożądanych. Paszport daje prawo podróżowania po planecie Ziemia, o ile posiada się na to środki. Osoby, które odmówią przyjęcia „paszportu obywatela świata” będą skazane na izolację. Do niedawna istniało hasło: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Dziś hasło to nadal jest aktualne, jedynie z małą modyfikacją: „Obywatele świata łączcie się” !
 
Jednym z autorów utworzenia globalnego kierownictwa światowego jest obecny Prezydent Francji Nikolas Sarkozi. Pochodzi on ze starej rodziny żydowskiej Małłach. Potomkowie jej dziś należą do czołówki liderów syjonizmu. Wybór Sarkoziego na Prezydenta był triumfalnie przyjęty przez państwa zachodnie, w tym USA. Prezydent nie kazał długo na siebie czekać. Wystąpił z wnioskiem o utworzenie Związku Państw Basenu Morza Śródziemnego - odpowiednika Unii Europejskiej, a więc globalizacja po przez rejonizację. Dokument powołujący taki twór został podpisany w lipcu 2008 r. W skład Związku weszły państwa Europy, Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, z wyłączeniem Libii. Łącznie Związek obejmuje 43 państwa, w tym 27 państw – członków Unii Europejskiej. Głównym celem Związku jest przejęcie kontroli nad państwami islamskimi przez Europę Zachodnią. Do tego, rzecz jasna, został opracowany określony plan, zmierzający do osiągnięcia tego celu.
 
Co do Prezydenta Francji – otóż w redakcji „Le Figaro” znajdują się dokumenty świadczące, że Sarkozi od roku1983 pozostaje agentem wywiadu Izraela - Mosadu. Prezydent jest także silnie powiązany z klanem Rotchildów. Jego najwyższe czynniki rządowe są ściśle powiązane z USA i Izraelem. W stosunkach z Rosją Sarkozi pokazał swoją dwulicowość. Ustanowienie go arbitrem w sprawie ataku zbrojnego Gruzji przeciwko Północnej Osetii było wielką pomyłką Rosji, bowiem atak ten był wspierany również przez Francję. Za misją Sarkoziego w sprawie Osetii stała cała elita „naszych”, reprezentująca historycznych wrogów prawosławnej Rosji i zarazem stojących u steru niewidzialnej Chazarii. Prezydent jest wiernym przyjacielem Busza i kontynuatorem jego polityki. Na temat światowego globalizmu warto powołać słowa jednego z Rotchildów: „Znajdujemy się obecnie na progu globalnych zmian. Jedynie czego potrzebujemy to maksymalnie wielkiego kryzysu i narody przyjmą nowy ład światowy”.
 
Nowy ład oznacza nie tylko przejęcie władzy nad narodami, czy nawet regionami. To władza nad cywilizacjami, filarem których jest religia. Nowy ład to wyższa forma władzy, to władza nad duszą ludzką, która powinna należeć tylko do Boga. Dążenie do przejęcia tej władzy jest niczym innym jak wyzwaniem przeciwko Bogu, świadectwem niepohamowanej ambicji, pozwalającej realizować swoje straszne dążenia do przejęcia władzy nad światem, uczynić wszystkich ludzi swoimi duchowymi niewolnikami. Do realizacji swoich bogobórczych planów, odwieczny wróg rodzaju ludzkiego wybrał najgorsze z najgorszych – duch plemienia Dana, który z pokolenia na pokolenie wypełnia wskazówki szatana i prowadzi ludzkość ku zagładzie. Duchem tym natchnieni są dzisiejsi potomkowie dawnych Chazarów – Rotchildowie, Rockefellerzy.
 
Ale wróćmy jeszcze na chwilę do USA i Prezydenta Baraka Obamy, by prześledzić ich rolę w tej wielkiej grze o władzę nad światem. Według danych ekonomisty M.Chadsona – 70 % bogactw Ameryki należy do zaledwie 1 % społeczeństwa tego kraju. Jest to zjawisko bezprecedensowe w historii USA. Obecny kryzys sprzyja dalszemu przejmowaniu przez tę grupę majątku narodowego. Ameryka więc zmierza ku samozagładzie. Nowa ekipa Obamy, która doszła do władzy dzięki Rotchildom będzie niewątpliwie kontynuować ten kurs.
 
Zacytujmy kilka wypowiedzi tego lidera: „Zadaniem Stanów Zjednoczonych jest dążenie do stania się globalnym liderem. Wszystko to związane jest z wielką perspektywą o historycznym przeznaczeniu Ameryki. Aby odnowić amerykańskie przywództwo w świecie, powinniśmy niezwłocznie odbudować naszą armię. Mocne siły zbrojne to warunek podtrzymania pokoju. Powinniśmy posiadać zdolność szybkiej likwidacji każdego zagrożenia dla naszego kraju i naszych żywotnie ważnych interesów. Powinniśmy być lepiej przygotowani dla przeprowadzenia operacji naziemnych, aby pokonać przeciwnika”.
 
Jak widzimy, strefą „żywotnie ważnych interesów USA”, został ogłoszony cały świat. Taka wypowiedź oznacza globalną wojnę agresyjną przeciwko wszystkim, którzy utrudniają realizację żywotnie ważnych interesów Ameryki na terytorium obcego państwa. Na ile samo bombardowanie nie wystarcza (przykład Serbii) konieczne będą siły naziemne dla likwidacji oporu narodu, który odmawia rezygnacji ze swojego wyznania i państwowości i nie chce uznać globalnego politycznego i duchowego przywództwa Ameryki. Naród, pozbawiony władzy i jego sił zbrojnych, jak np. Irak - jako państwo przestaje istnieć. Potwierdzają to sami Irakijczycy.
 
Obama jest świadom, że aby utworzyć Amerykę politycznym i duchowym liderem świata, koniecznym będzie przede wszystkim pokonanie Rosji. W tym kierunku zmierza militaryzacja Gruzji z wydatnym udziałem Izraela, zakładanie tam swoich baz, ostateczne oderwanie Ukrainy i Białorusi od Rosji i włączenie ich w struktury NATO, następnie Pakistan, Afganistan i tak dalej. A więc powstaje kordon baz wojskowych Ameryki okalających Rosję. To wątpliwa ochrona interesów Rosji, przeciwnie, to jej śmiertelne zagrożenie.
 
Zacytujmy co o Obamie mówi Kissinger, jeden z najbardziej wpływowych przedstawicieli globalnej elity: „Wojny, prowadzone na całym świecie i międzynarodowe uznanie Obamy (a ostatnio przyznanie Nagrody Nobla) stworzyły optymalne warunki dla ustanowienia nowego porządku światowego. Myślę, że pod koniec kadencji obecnej administracji… i na początku następnej administracji możemy rzeczywiście być świadkami utworzenia nowego światowego porządku, bowiem narody patrzące w przepaść, nawet w świecie islamu, w jakimś momencie zmuszone będą przyjść do wniosku, że ich oczekiwania powinny być realizowane w warunkach innego systemu. Dzisiejszy kryzys globalny powinno się uważać jako możliwość do przejścia do świata bez granic, w którym narodowe interesy zostaną wyciśnięte koniecznością globalną”.
 
W Ameryce propaguje się informację, że Obama przyniesie światu nową Ewangelię. W społeczeństwach, w których grzech - aborcje, homoseksualizm i wszelkie tego rodzaju dewiacje - ogłasza się normą, a nawet ideałem, zaś negowanie ich przestępstwem, stwarza się bazę, na podstawie której Ewangelię ogłosi się jako sprzeczną z prawem. Taką władzę będziemy mogli śmiało nazwać władzą szatana. Jeśli władza taka nazywa siebie demokracją – to narzucenie jej narodom oznacza przyjęcie ducha antychrysta.
 
Ale wróćmy jeszcze do kolejnych planów Ameryki. Wiadomo, że Afryka posiada wiele bogactw naturalnych, w tym złota. Dziś w znacznym stopniu z bogactw tych, jako bazy surowcowej, korzystają Chiny. Jedynie destabilizacja w regionie wyciśnie Chiny z Afryki, które będą zmuszone jeszcze bardziej niż dziś zainteresować się bogactwami Syberii. Zawładnięcie Syberii przez Chiny przepowiedział wielki święty Rosji Serafin Wyrycki.
 
Co do samego Obamy – otóż jeden z pisarzy Ameryki - W.Tarpli - twierdzi, że „Reżym Obamy stworzony został z bankierów, bankierami i w interesie bankierów… Obama zaś występuje tu w roli nie więcej jak żałosnej marionetki…” To monstrum człekokształtne, utworzone przez rabina – kabalistę. Tarpli pisze dalej: „Obama to zło, które trudno sobie wyobrazić. Będzie on reprezentować współczesną wersję faszystowskiego państwa, na wzór Mussoliniego”. Autor ten uważa, że Obama będzie prowadzić politykę Zbigniewa Brzezińskiego, ukierunkowaną na konfrontację z Rosją. Dla przekonania społeczeństwa Ameryki, że Rosja jej zagraża - reżym Obamy posunie się do prowokacji w postaci aktów terrorystycznych, odpowiedzialność za które przerzuci się na Rosję. Wszystko to ma służyć dla wciągnięcia Rosji na listę wrogów i stworzenia powodu do agresji zbrojnej, włączając w to siły militarne państw Europy Wschodniej, będących marionetkami USA. Zdaniem niektórych politologów, Obama doprowadzi do bardzo niebezpiecznej konfrontacji międzynarodowej, skutki której trudne są do przewidzenia.
 
Obama to polityk Brzezińskiego, wysokiej rangi oficera CIA. Praktycznie wyrósł pod jego skrzydłem. Pod kierunkiem Brzezińskiego studiował sowietologię,następnie pracował w Międzynarodowym Biznes Corporation zajmującym się werbunkiem agentów wywiadu. (Filia tej korporacji znajduje się już w Moskwie). W czasie kampanii wyborczej Brzeziński był głównym doradcą Obamy w sprawach polityki zagranicznej.
 
I jeszcze jedna ciekawostka, potwierdzająca teorię prowokacji i w ślad za nią ogłoszenia wojny. Pokonanie Wielkiej Depresji lat 30-tych udało się Roozweltowi dzięki prowokacji ataku na Perl Harbour i stworzenia powodu do przystąpienia Ameryki do II Wojny Światowej. Wojna pozwoliła wyjść z kryzysu. Analogiczna jest obecna sytuacja gospodarcza Ameryki. Diagram depresji w USA w latach 1910 – 2008 pokazuje, że obecny kryzys będzie o wiele większy niż z lat 30-tych ub.w. i może potrwać jeszcze do 10 lat ! A więc potrzebna Ameryce kolejna wielka wojna światowa. Sztucznie wywołana sytuacja zagrożenia, za którą stałaby Rosja, może stanowić pretekst do wojny. Dziś Roozwelt jest bożyszczem Obamy.
 
Zapytajmy – a co z islamem? Po pierwsze w planach Chazarii jest odebranie Arabom wzgórza świątynnego w Jerozolimie. Może to stać się np. w wyniku zamachu terrorystycznego i usunięcia z tego miejsca meczetu Al-Aksa. Tak czy inaczej cel niewątpliwie będzie osiągnięty, a Świątynia Salomona odbudowana. Tu przecież ma stanąć tron spodziewanego „mesjasza”, króla świata, czyli antychrysta. Żydzi w Izraelu są na to przygotowani, stąd aktywnie wspomagają Chazarów, torując drogę dla przyjścia nowego króla. Jerozolima więc stanie się stolicą świata. Jakie to wszystko dziwne. Palestyna – niewielki skrawek ziemi, na którym w większości przewaliła się historia Starego Testamentu, następnie stała się ziemską ojczyzną naszego Zbawiciela, Który założył tu Swój Kościół, został ukrzyżowany i zmartwychwstał. Krainę tę nazywamy więc Ziemią Świętą. Jakże odmienny los tej krainie szykuje współczesny świat.
 
Na unicestwienie agresywnego i fanatycznego islamu też znajdą się środki. Według twórców nowego światowego porządku powinna nastąpić modernizacja islamu. Już dziś trwa akcja korumpowania mułłów - duchowych liderów islamu, których wpływ na wiernych jest ogromny. Są już efekty tych działań. Islam jest ogniskiem zapalnym. Jego fanatyzm może doprowadzić do wojen bratobójczych. Odpowiednio podsycane przez USA ugrupowania terrorystyczne mordują się nawzajem. To dzieje się w Iraku, Pakistanie, Afganistanie.
 
Wspomnieliśmy o Afganistanie. Warto o tym kraju powiedzieć coś więcej. We współczesnym świecie kraj ten odgrywa kluczową rolę w zaopatrzeniu wielu państw w produkty śmierci, a więc narkotyki. System produkcji i dystrybucji można już nazwać po prostu „cateringiem”. A prowadzi się tę zbrodniczą działalność pod osłoną sił zbrojnych USA, stacjonujących w tym kraju. Według raportów ONZ Afganistan zajmuje pierwsze miejsce w świecie pod względem produkcji narkotyków. W okresie 5 lat (2001 – 2006) produkcja narkotyków zwiększyła się o 3.200 %! W czasie pobytu wojsk radzieckich Afganistan produkował zaledwie 50 ton opium rocznie, po wyjściu wojsk produkcja już wynosiła 600 ton. W 2007 r. Afganistan wyeksportował 8.200 ton opium, z którego uzyskuje się 820 ton czystej heroiny. Z jednego kilograma heroiny z dodatkami produkuje się 200 tysięcy porcji, z których 3 - 4 powodują już uzależnienie. Wg danych ONZ średnia cena grama heroiny wynosi 157 USD. Zysk ze sprzedaży sięga wielokrotności ceny płaconej plantatorom.
 
Znaczny strumień narkotyków trafia do Rosji. Ilość narkomanów w tym kraju szacuje się na 6 milionów, z których dziennie umiera 200 osób, głównie młodzieży. 80 % rosyjskich narkomanów są nosicielami AIDS. Dochody ze sprzedaży narkotyków sięgają 600 mld dolarów rocznie. Z nich pokrywane są m.in. wydatki związane z pobytem sił zbrojnych USA w Afganistanie. To ich samolotami dostarczany jest „towar” do Stanów. Niektórzy uważają, że jedną z najbardziej groźnych współczesnych wojen jest wojna narkotykowa, ale nie ta, zmierzająca do likwidacji narkotyków, tylko likwidacji społeczeństw. Wiadomo, że narkomani już nie spłodzą zdrowych dzieci. I taką wojnę USA prowadzi m.in. przeciwko Rosji. Eksperci twierdzą, ze 90 % światowego handlu narkotykami kontroluje Mosad, CIA i Wielka Brytania, w tym część członków panującego dworu. O powiązaniach tych wiedziała księżna Diana, stąd, po odejściu z pałacu obawiano się, że rewelacje te może opublikować. Dlatego Mosadowi zlecono jej likwidację.
 
Oprócz broni masowego rażenia, jaką są narkotyki, istnieje równie potężna broń w ręku Chazarii. Jest to broń farmakologiczna. Niedawno, w związku z pojawieniem się tzw. świńskiej grypy, odsłonięto rąbek tajemnicy, jaką kryją wielkie koncerny farmaceutyczne, przygotowujące leki tylko z pozoru mające służyć zdrowiu ludzi. Przeciwko tym koncernom w Austrii i USA wszczęto postępowania sądowe. Wątpliwe jednak, czy na światło dzienne ukaże się jakakolwiek tajemnica skrywana przez te koncerny.
 
 Wróćmy jeszcze na chwilę do wielkiej polityki. Znany reżyser USA Aaron Russo przeprowadził wywiad z jednym z przedstawicieli klanu Chazarii - Nik Rockefellerem. Russo powiedział: „W waszym posiadaniu są wszystkie pieniądza świata, które są wam potrzebne. Do was należy pełnia władzy w świecie, która jest wam potrzebna. Na czym polega sens tego wszystkiego, jaki ostateczny jest tego cel? Rockefeller odpowiedział: „Naszym celem ostatecznym jest osiągnięcie stanu gdy wszyscy będą posiadali chipy, aby kontrolować całe społeczeństwo, żeby bankierzy i elita mogli kontrolować świat”. Rockefeller potwierdził też, że wojna z terroryzmem to fałsz i mistyfikacja. Na jedenaście miesięcy przed zamachem z 11 września zapowiedział on, że wydarzy się „coś”, co spowoduje inwazję na Irak i Afganistan. „Kozłem ofiarnym” za zamach na Centrum Handlu Światowego okrzyknięto Bin Ladena. Osiem lat już go „szukają” i nigdy nie znajdą. Fakty można mnożyć bez końca. Wszystko to jednak wskazuje, że siły zła z ogromnym przyspieszeniem przystąpiły do zawładnięcia światem, wytępienia w narodach wiary w Boga, ustanowienia w świecie jedynej globalnej władzy pod kierownictwem fałszywego „mesjasza”, czyli antychrysta.
 
Kończąc te straszliwe rozważania, które z pewnością wywołają burzę ataku i nienawiści wobec ich autorki ze strony tajemniczej ośmiornicy, zwanej Chazarią i całego systemu jej macek, powinniśmy szczególną uwagę zwrócić na rzecz najistotniejszą, na co zwraca uwagą sama autorka; nie chodziło jej o „przewrócenie świata”, lecz otworzenie ludziom oczu na to wszystko co obecnie dzieje się na świecie, co dzieje się wokół nas. Nie powinniśmy iść na tzw. pasku, dokąd zechcą nas poprowadzić nasi liderzy. Nie powinniśmy w ślepo i nieraz z zachwytem przyjmować obietnic lepszego życia w zjednoczonym świecie, w świecie bez granic, ale jednocześnie w świecie bez pracy i nieraz beż środków do życia. A środki te będą nam dane, jak jałmużna – za sprzedaż naszej wiary, sprzedaż naszych dusz. To główny cel dziś tak modnej globalizacji.
 
Autorka „Niewidzialnej Chazarii” wskazuje też, niewątpliwie najpewniejszą drogę, uniknięcia zakusów sił zła na nasze dusze. Jest to powrót do wiary naszych ojców, powrót do Prawosławia. Chrystus mówił: „Zbuduję Kościół Mój i wrota piekielne nie pokonają go”. Najsilniejszą osłoną przed złem jest modlitwa, do której przywołuje autorka cały naród rosyjski, który dziś znalazł się na celowniku niewidzialnej Chazarii. Konieczna jest aktywizacja Cerkwi Prawosławnej i wszystkich, jeszcze nie skażonych przez Zachód, sił narodu. Głównie więc apel ten kierowany jest do swojego narodu. I jest to kolejny fenomen autorki, niektórzy upatrują w tym palec Boży – powiązania zbliżającego się zagrożenia z koniecznością powrotu Rosji do czasów Świętej Rusi. Pomimo wielu negatywnych zjawisk występujących w tym narodzie – powszechne pijaństwo, narkomania, upadek moralny itp. możemy jednak dostrzec iskierkę nadziei, że apelu tego usłucha wielu mieszkańców tego kraju. Modli się o to Cerkiew, modli się rzesza mnichów, a przede wszystkim niezliczone grono jej świętych. Nieraz już Rosja wychodziła z opresji, zagrażającej nawet jej egzystencji. Za nią stała i stoi jej wielka Orędowniczka przed Tronem Bożym - Przenajświętsza Matka Boża i do niej naród rosyjski i my wszyscy powinniśmy kierować nasze modlitwy i błagania o ratunek.
Kategoria: Inne | Dodał: pielgrzym (2010-08-13)
Odsłon: 1413