CHRZEŚCIJAŃSKIE LOBBY W USA - Inne <!--%IFTH1%0%-->- <!--%IFEN1%0%--> - Katalog artykułów - Strona Jana pielgrzyma
Czwartek, 2016-12-08, 5:57 AM

Strona Jana pielgrzyma

Menu
Wejście
Kategorie
Pielgrzymki [27]
Bliski wschód [11]
Relikwie i cudowne ikony [27]
Tradycje prawosławia [27]
Relacje międzywyznaniowe [32]
Rozważania teologiczne [42]
Inne [45]
Wyszukiwanie
Statystyka

Online razem: 1
Gości: 1
Użytkowników 0

Katalog artykułów

Główna » Artykuły » Inne

CHRZEŚCIJAŃSKIE LOBBY W USA
Wiemy wszyscy, że od momentu upadku powstania w Palestynie przeciwko Rzymianom z 70 r. naród izraelski utracił swoją ojczyznę i zmuszony był rozproszyć się po świecie. Stan taki trwa praktycznie do naszych czasów. I chyba nie ma ani jednego państwa na świecie gdzie nie byłoby Żydów. Liczące się skupiska wyznawców judaizmu (nie będących etnicznymi Żydami) niegdyś zamieszkiwały południowe tereny dzisiejszej Ukrainy i ujścia Wołgi. Państwo ich nazywało się Chazarią. W X w. powiększyli oni diasporę wyznawców judaizmu. Zarówno po wygnaniu z Rosji jak i w wiekach następnych wielu zamożnych Żydów znalazło swój azyl w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Stworzyli tu własną cywilizację programowej odrębności od ludów pośród których zamieszkiwali, zazdrośnie piastując swoje wybraństwo, swoją mesjanistyczną świadomość.
 
Ocenia się, że w posiadaniu elit żydowskich znalazła się lwia część bogactw Ameryki, i że elity te posiadają kolosalny wpływ na politykę międzynarodową USA. Wśród elit wyróżniają się klany bankierów Rothschildów i Rockefellerów. Są oni także głównymi mocodawcami Państwa Izrael.
Izraelici wierzą, że żyjemy w czasach mesjanistycznych, w których Izrael ma odegrać kluczową rolę w przyjęciu antychrysta. Wszystko wskazuje na to, że w USA znajduje się główne centrum przygotowania świata do przyjęcia nowego mesjasza. Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak potężne lobby wspiera te dążenia wyznawców judaizmu. Wiemy, że w Stanach Zjednoczonych istnieje ogromna ilość przeróżnych sekt. Niektóre z nich posiadają miliony wyznawców i mianują siebie kościołami chrześcijańskimi. Nie zmienia to faktu, że u wielu z nich doktryna wyznaniowa bazuje, bądź bliska jest judaizmowi. Większość z tych gmin, czy zborów stanowi silne lobby pro-izraelskie. Jest to wielomilionowa rzesza baptystów, świadków Jehowy, zielonoświątkowców, mormonów itp. A oto co pisze o nich dziennikarz amerykański - Philip Earl Steele (Polityka z 17.12.2013).
„Nikt inny nie ma tak wielkiego wpływu na politykę USA wobec Izraela, jak amerykańscy chrześcijanie-syjoniści. Dla nich wspieranie Izraela to święty obowiązek, inspirowany lekturą Biblii. Nie ma tu przypadku. Dla amerykańskich protestantów, zwłaszcza dla ewangelikańskich – Państwo Izrael to ciąg dalszy świętej narracji, którą znają z Biblii. Dla nich współczesny i biblijny Izrael to niemal jedno i to samo.
Ta szczególna postawa wobec ludu, z którego pochodził Jezus, oraz wobec ziemi, na której przeszło 2 tysiące lat temu narodził się, to znak rozpoznawczy chrześcijańskich syjonistów. Dla nich starożytne przymierze Boga z ludem Izraela nie wygasło wraz nowym przymierzem w Jezusie, a Bóg dał Żydom ziemię Izraela na wieczność i dlatego wszyscy chrześcijanie mają święty obowiązek wspierania ludu Izraela – zwłaszcza w Ziemi Świętej.
Syjonizm chrześcijański jest dziś kluczowym elementem wiary chrześcijan ewangelikańskich, którzy od pół wieku stanowią dominujący nurt w amerykańskim protestantyzmie. Przynależą do zborów, które powstały po reformacji – a więc nie są to luteranie, anglikanie i prezbiterianie, lecz przede wszystkim baptyści i zielonoświątkowcy. Wyróżnia ich gorąca wiara i przeświadczenie o potrzebie powtórnego duchowego narodzenia dorosłej osoby. Wierzą też w kosmologię, która ma jasny początek i określony koniec. Opierając się na Księdze Rodzaju uznają kreacjonizm i odrzucają darwinizm.
 
Skłaniają się ku dosłownemu czytaniu Biblii. Są przekonani, że w ostatnich dniach spełnią się proroctwa – że pojawi się anty-Chrystus, dojdzie do Armagedonu i nadejdzie królestwo mesjasza. W tych wierzeniach pierwszoplanową rolę odgrywa oczywiście Izrael. Dlatego na długo, zanim Żydzi w Europie zaczęli myśleć o utworzeniu własnego państwa w Palestynie, to właśnie ewangelikalni podjęli już w tym celu konkretne kroki. Byli przekonani, że im szybciej Żydzi wrócą do Ziemi Świętej, tym szybciej nastąpi ich królestwo. Przychylność protestantów wobec Żydów sięga czasów reformacji, która – zwłaszcza w wydaniu kalwinistycznym - odkryła w nich biblijnych Izraelitów. Cała wczesna kultura amerykańska była tak przesiąknięta hebraizmem, że na każdym z 10 uniwersytetów, założonych przed rewolucją amerykańską, język hebrajski był obowiązkowy.
Chrześcijański syjonizm, znany jeszcze w XIX w. jako restauracjonizm, stał się energicznym ruchem w amerykańskim społeczeństwie. Od początku lat 30 XIX w. mormoński prorok Joseph Smith wołał o przywrócenie Żydom ich starożytnej ojczyzny.
Sprawa żydowska powróciła do centrum amerykańskiej polityki po II wojnie światowej. Znaczącym w tej polityce okazał się zwycięski dla Izraela rok 1967. Od tego czasu Izrael przestał być postrzegany jako skrawek ziemi, ale stał się dla Amerykanów łudząco podobnym do Izraela z Biblii – z Jerozolimą, rzeką Jordan, Morzem Martwym i Betlejem, Judeą i Samarią. Pobożni Amerykanie od razu zrozumieli, że znane im proroctwa właśnie się spełniły i dostrzegli, jak nigdy w historii syjonizmu, palec Boży.
Miłość do ludu Izraela i otrzymanie przez Amerykę błogosławieństw obiecanych Abrahamowi w 12 rozdziale Księgi Rodzaju, mnóstwo chrześcijan traktuje jak magiczne zaklęcie: „Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi”. Poza mobilizowaniem rzesz chrześcijan ewangelikańskich do wsparcia Izraela, rocznie przekazywane są dziesiątki milionów dolarów. Najbardziej uderzającym owocem tego zjawiska jest stopniowe zanikanie granic między judaizmem a ewangelikanizmem w Izraelu i USA. Chodzi o coraz szerszą adaptację żydowskich praktyk, symboli i nawet świąt. Protestantyzm zawsze był podatny na judaizację”.
 
Widzimy więc, że nie tylko Żydzi, ale też ogromna rzesza chrześcijan amerykańskich oczekuje przyjścia nowego mesjasza, który zapewni narodowi wybranemu dobrobyt i panowanie nad światem. Przygotowania do przyjęcia antychrysta widoczne są niemal we wszystkich sferach życia. Następuje upadek wiary w narodach, upadek rodziny, dążenie do akceptacji wszelakich amoralnych zachowań społecznych. Obserwuje się także wyraźne zbliżenie i popieranie judaizmu przez Kościół katolicki.
Kategoria: Inne | Dodał: pielgrzym (2014-02-24)
Odsłon: 429